Porównanie zachowania indeksu WIG20 i kontraktów terminowych na ten indeks po zakończeniu piątkowych notowań może prowadzić do przeciwnych wniosków, w odniesieniu do trendu krótkoterminowego. Zwyżka WIG20 do 2230 pkt sprawia, że trend krótkoterminowy jest teraz wzrostowy. Zasięg spadku wynikający z niewielkiej konsolidacji, która miała miejsce w pierwszej dekadzie sierpnia, został wypełniony. To oznacza, że w przyszłym tygodniu można oczekiwać ataku na wierzchołek z 8 sierpnia.

Wykres kontynuacyjny kontraktów utrzymuje się z kolei w trendzie bocznym. W piątek nie udało się wyjść ponad maksimum z 22 sierpnia. Aktywność znów była niewielka. Ta sama konsolidacja, która na wykresie WIG20 odeszła już do przeszłości, tutaj wciąż straszy przeceną. Niewielkie obroty i zmienność nie pozwalają wykluczyć scenariusza, zgodnie z którym po wybiciu w dół wciąż trwa ruch powrotny. Z drugiej strony, biorąc pod uwagę wielkość formacji, ruch powrotny powinien być nieco krótszy. Tych wątpliwości prawdopodobnie nie rozstrzygnie też zapewne sesja poniedziałkowa, w trakcie której trudno oczekiwać zdecydowanych ruchów, ze względu na święto w Londynie.

Chyba że zdecydować się pomogą inwestorom dane o dynamice PKB za drugi kwartał 2005 roku. Konsensus analityków mówi o wzroście PKB o 2,8% w ujęciu rocznym. Już dawno nie było tak trudno oszacować jaka będzie reakcja na dane, jeśli te różnić się będą od oczekiwań. Wydaje się, że w krótkim terminie większe znaczenie będą miały stopy procentowe. A zatem lepsze od oczekiwań dane zwiększą szanse na zmianę trendu na spadkowy, natomiast gorsze powinny popchnąć kursy w drugą stronę. Tyle tylko, że po słabszych informacjach z gospodarki za lipiec nadzieje inwestorów są stonowane.