Od początku piątkowych notowań za Atlantykiem napływające informacje nie sprzyjały inwestorom. Najpierw ukazał się raport Uniwersytetu Michigan na temat zaufania konsumentów. Mierzący je indeks spadł do 89,1 pkt, znacznie bardziej niż oczekiwali ekonomiści. Potem uwaga skierowała się na Alana Greenspana, który uczestniczył w sympozjum bankowym w Jackson Hole.
Szef Rezerwy Federalnej zasiał sporo pesymizmu: obserwowany wzrost popytu konsumpcyjnego, napędzany przez wzrost cen takich aktywów, jak akcje czy nieruchomości, może się szybko załamać, jeśli inwestorzy staną się ostrożniejsi. Według analityków, wypowiedzi Greenspana wskazują, że stopy procentowe za Atlantykiem dalej będą rosnąć. A to nie jest dobra wiadomość dla rynku akcji.
Po komentarzach szefa Fedu spadły m.in. papiery firm deweloperskich, takich jak Pulte Homes czy KB Home. Grupujący je indeks S&P w pierwszych godzinach sesji tracił 1,6%. Wśród innych spółek wyprzedawano m.in. walory Pixara, wobec którego - jak podał "Wall Street Journal" - SEC wszczął nieformalne śledztwo w związku z emisją na DVD filmu "Iniemamocni". Z powodu obcięcia prognoz finansowych, mocno traciły akcje Petco Animal, drugiego w Stanach producenta żywności dla zwierząt.
Do 22.00 indeks Dow Jones stracił 0,51%, a Nasdaq Composite spadł o 0,64%.
W USA cały miniony tydzień stał pod znakiem spadków, podobnie jak dwa inne w ciągu ostatniego miesiąca. Zniżki nie omijają też Europy. DJ Stoxx 50 osłabł w ciągu tygodnia o prawie 3%, najbardziej od roku. W piątek indeksy największych europejskie giełd zanotowały straty rzędu 0,5-1,5%.