Na rynku długu nie doszło do większych zmian, bowiem negatywny wydźwięk zniżki krajowej waluty został zniwelowany wzrostem cen obligacji zagranicą. Na początku notowań złoty osłabł do najniższego od trzech tygodni poziomu wobec euro, jednak później zdołał odrobić część strat. "Duży bank zagraniczny sprzedawał rano złote, ale po tym silnym ruchu nie powinno już dojść do większych zmian z uwagi na to, że nie działają dziś londyńskie instytucje. Przedział wahań na dzisiaj to 4,05-4,08 za euro. Do końca tygodnia złoty raczej nie przebije 4,10" - powiedział Andrzej Krzemiński, szef dealerów walutowych Banku BPH. Analitycy Banku Zachodniego WBK uważają natomiast, że za słabością krajowej waluty przemawia wciąż wolny wzrost gospodarczy, jak też negatywne informacje z parlamentu. Dziś po południu odbędzie się w Sejmie głosowanie nad prezydenckim wetem do ustawy o zwrocie VAT za materiały budowlane. Zdaniem analityków, posłowie odrzucą weto, co oznacza, że w latach 2006-08 obciążenie budżetu może wzrosnąć o 18 miliardów złotych. Dealerzy oceniają, że będzie to niekorzystny czynnik dla złotego i obligacji, jednak może on zostać przyćmiony danymi o wzroście gospodarczym w drugim kwartale, jakie o 16.00 opublikuje Główny Urząd Statystyczny (GUS). Ankietowani przez Reutera ekonomiści szacują tempo wzrostu Produkcie Krajowym Brutto (PKB) na 2,8 procent. "Słabszy wzrost może poprawić nastroje na rynku długu, który ocenia, że takie dane pozwalają na kolejne cięcie stóp procentowych jeszcze w sierpniu. Jednak powolny rozwój gospodarki i oczekiwana obniżka stóp to powód do osłabienia złotego" - powiedział dealer zagranicznego banku.

((Autor: Marcin Jedliński; Redagował: Paweł Florkiewicz; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))