Reklama

Akcjonariusze Protektora poczekają

Właściciele spółki zgodzili się, by dywidenda została im wypłacona z opóźnieniem - wynika z naszych informacji. To zła wiadomość dla tych, którzy liczyli na pieniądze w najbliższych dniach. Ale gdyby decyzja NWZA była inna, też by ich zapewne nie otrzymali. Dlaczego kurs Protektora zanurkował?

Publikacja: 30.08.2005 07:19

Od kilku tygodni notowania lubelskiej firmy ustanawiają kolejne minima. Wczoraj wydawało się, że może być inaczej. Rychło jednak lekki wzrost z początku sesji zamienił się w głęboki spadek. Ostatecznie kurs stracił 4,5% i wyniósł 8,4 zł - najmniej od listopada 2003 r.

Wypłata później

Wczoraj odbyło się NWZA przedsiębiorstwa. Jakie decyzje podjęło, nie wiadomo. Publikację komunikatu w tej sprawie przedstawiciele firmy zapowiedzieli na dziś rano. Wcześniej zarząd nie chciał się wypowiadać na temat decyzji akcjonariuszy, traktując je jako informacje poufne. Z naszych ustaleń wynika jednak, że udziałowcy dali spółce czas na wypłatę pieniędzy. Właścicielom Protektora - a ściślej tym, którzy 15 czerwca znajdowali się w gronie właścicieli - należy się w sumie prawie 4,7 mln zł, czyli 3 zł na akcję. Przedsiębiorstwo nie dysponuje takimi zasobami. Czy mogłoby zaciągnąć kredyt? - Gdybyśmy mogli, to zapewne zrobilibyśmy to, choć z drugiej strony byłoby to bardzo ryzykowne - komentuje prezes Piotr Kwaśniewski. Ryzyko polegałoby na tym, że firma nie ma absolutnej pewności, czy i kiedy zdobędzie kontrakt (kluczowy, jeśli chodzi o jej sytuację finansową) na produkcję obuwia dla wojska. Dlatego poprosiła NWZA o przesunięcie wypłaty dywidendy z 31 sierpnia na 30 grudnia. Akcjonariusze się zgodzili. Nie mieli wyboru: gdyby zażądali natychmiastowego przekazania pieniędzy, postawiliby spółkę w obliczu niewypłacalności.

We wczorajszym NWZA uczestniczyli wszyscy najwięksi udziałowcy Protektora: Bank Zachodni WBK (ma prawie 38% kapitału), Bank Gospodarstwa Krajowego (ponad 16%) i prezes Piotr Kwaśniewski (prawie 8%). - Wypłata dywidendy teraz, kiedy sprawa najważniejszego przetargu nie została rozstrzygnięta, byłaby dla spółki zabójcza. Propozycja zarządu była ze względów finansowych racjonalna, dlatego poparliśmy ją - ocenia Piotr Gajdziński, rzecznik BZ WBK. - Uznaliśmy wniosek zarządu za zasadny - komentuje Maciej Tekielski, rzecznik BGK. - Głosowałem, co oczywiste, zgodnie z propozycją, którą firmowałem jako prezes - mówi P. Kwaśniewski.

Czekanie na sąd

Reklama
Reklama

Przecena akcji może mieć związek z faktem, że wciąż nie jest 100-procentowo pewne, iż pieniądze 30 grudnia trafią na rachunki akcjonariuszy. Wszystko - tegoroczne wyniki i płynność Protektora również - zależy od losów "wojskowego" przetargu. Mimo że został zaskarżony w części, która nie dotyczy produkcji butów, cała procedura jest zablokowana. O jej ważności zdecyduje sąd. Kiedy podejmie decyzję, nie wiadomo. - Nie znamy terminów. Poprosiliśmy Agencję Mienia Wojskowego, żeby nas o nich poinformowała kiedy sama je pozna. Czekamy - mówi prezes Kwaśniewski.

Jak pisaliśmy, giełdowa spółka nie bierze pod uwagę najczarniejszego scenariusza, zgodnie z którym musiałaby się w tym roku obyć bez wojskowych zamówień. Gdyby jednak się urzeczywistnił, oznaczałoby to kolejne odroczenie wypłaty z zeszłorocznego zysku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama