Rozmowy mają być jednak kontynuowane, ale ze strony unijnej będą je prowadzili pracownicy misji UE rezydujący w chińskiej stolicy. Na konferencji prasowej w Brukseli Mandelson zapewnił, że wszystkie towary już sprowadzone i zalegające teraz składy celne zostaną odblokowane. - Nie mogę pozwolić, by detaliści i handlowcy zostali ukarani - stwierdził. Chodzi o miliony sztuk chińskich towarów, które zostały sprowadzone do Unii legalnie, przed 12 lipca, a więc przed dniem wejścia w życie czerwcowego porozumienia Unia-Chiny o wprowadzeniu kwot importowych na niektóre wyroby tekstylne.

Problem polega na tym, że ustalone w czerwcu limity zostały już przekroczone i dlatego celnicy nie wpuszczali chińskich towarów. Teraz Mandelson chce zaproponować, by tekstylia zablokowane w unijnych portach i hurtowniach zostały włączone do przyszłorocznych kwot importowych. Dla władz chińskich oznaczałoby to przyjęcie części odpowiedzialności za ten problem.

Bloomberg, PAP