Dziś, tuż przed prywatyzacją branży wielkiej syntezy chemicznej, Organika-Sarzyna pozytywnie wyróżnia się na tle innych firm, które poszukują inwestorów. Przychody spółki w I połowie 2005 roku wyniosły 268 mln zł, co oznacza wzrost w stosunku do wyniku sprzed roku o 4%. Zysk netto zwiększył się w tym czasie o 5%, do 27 mln zł.
- Żadnych szczególnych wymagań, jeśli chodzi o nowe inwestycje, nie mamy - deklaruje Jan Krauz, członek zarządu ds. ekonomiczno-finansowych. - Fabryka ma rozwiązany problem ochrony środowiska, zaopatrzenia we wszelkie media, znakomity dojazd, własną bocznicę kolejową oraz przygotowane tereny pod inwestycje, jest otwarta na realizację każdego dobrego pomysłu - wyjaśnia w rozmowie z PARKIETEM. W Nowej Sarzynie możliwe jest wszystko, co związane z produkcją chemiczną. Już teraz zakłady mają szeroki asortyment produkcyjny: środki ochrony roślin, żywice epoksydowe, fenolowo-formaldehydowe i nienasycone poliestrowe, utwardzacze żywic i mas formierskich. Łącznie kilkaset gatunków i odmian substancji.
Jan Krauz nie chciał zdradzić, jak dużych inwestycji firma oczekiwałaby od nowego właściciela, ani ile terenów przygotowano pod te inwestycje.