Reklama

Dublin czeka na debiuty

Irish Stock Exchange znajdzie się na marginesie europejskiego rynku kapitałowego, jeśli nie zacznie przyciągać nowych spółek. Szef giełdy w Dublinie liczy na debiuty firm z branży zaawansowanych technologii.

Publikacja: 31.08.2005 08:11

- Bardzo potrzebujemy nowej fali spółek przeprowadzających oferty publiczne, ponieważ inaczej nasz rynek stanie się w końcu zbyt mały - stwierdził dyrektor generalny dublińskiej giełdy Tom Healy w wywiadzie dla agencji Bloomberga.

W ciągu ostatnich pięciu lat liczba spółek w irlandzkim wskaźniku ISEQ skurczyła się z 75 do 52 firm. Emitenci, wśród których znalazła się m.in. produkująca opakowania spółka Jefferson Smurfit Group, znikają z giełdy w drodze wykupu lub przejęcia przez większe podmioty. Obecnie parkiet w Dublinie w gronie 18 giełd Europy Zachodniej pod względem wielkości zajmuje czwarte miejsce od końca.

W minionych pięciu latach za pośrednictwem Irish Stock Exchange przeprowadzono tylko dwie pierwotne oferty publiczne. W marcu zeszłego roku akcje za 800 mln euro sprzedał krajowy potentat telekomunikacyjny Eircom, a dwa miesiące później chętnych na papiery za 400 mln euro znalazła spółka C&C Group, produkująca m.in. whisky Tullamore Dew.

Znacznie więcej irlandzkich firm wybiera leżący po sąsiedzku rynek Alternative Investment Market, który działa w ramach giełdy w Londynie. W zeszłym roku pojawił się tam m.in. producent oprogramowania dla branży turystycznej CNG Travel oraz wytwarzająca urządzenia medyczne firma Clearstream Technologies. Firmy z Irlandii znalazły się wśród 66 spółek, które w zeszłym roku przeprowadziły oferty publiczne właśnie za pośrednictwem AIM.

Odpowiedzią na powodzenie alternatywnego rynku w Londynie ma być otwarty w kwietniu tego roku na dublińskiej giełdzie rynek Irish Enterprise Exchange, gdzie podobnie jak w przypadku AIM wymagania dla emitentów znacznie obniżono (m.in. spółki nie muszą się legitymować wynikami finansowymi za trzy ostatnie lata) w stosunku do "zwykłego" parkietu. Na razie znalazło tam miejsce 10 firm, ale aż 8 z nich jest notowanych równolegle na AIM.

Reklama
Reklama

- To wciąż jeszcze przed nami: irlandzki sektor technologiczny dojrzewający na tyle, by firmy zaczęły się przekształcać w spółki publiczne - uważa T. Healy. W Irlandii działa obecnie 660 spółek produkujących oprogramowanie, które łącznie zatrudniają ok. 15 tys. osób. W zeszłym roku wyeksportowały swoje produkty za kwotę 1,4 mld euro (prawie 1/10 całego eksportu z Irlandii). - Wiele irlandzkich firm technologicznych przetrwało trudny okres i teraz dojrzało do wejścia na AIM czy IEX, żeby pozyskać kapitał niezbędny do dalszego wzrostu - mówi Conor McCarthy z NCB Corporate Finance w Dublinie.

Zachęcająco na potencjalnych emitentów może działać koniunktura na irlandzkiej giełdzie. 1 sierpnia wskaźnik ISEQ osiągnął historyczne maksimum, a obroty akcjami skoczyły w pierwszym półroczu o 46%, do rekordowych 54,8 mld euro. Inwestorzy interesują się Irlandią ze względu na szybkie tempo wzrostu gospodarczego. Według szacunków ministerstwa finansów w Dublinie, sięgnie ono w tym roku 5%, podczas gdy Europejski Bank Centralny szacuje tegoroczny wzrost w całej strefie euro na zaledwie 1,4%.

Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama