Wtorek przyniósł ulgę posiadaczom akcji europejskich towarzystw asekuracyjnych. Okazało się bowiem, że zniszczenia spowodowane w USA przez huragan Katrina nie są tak duże, jak przewidywano. Ubezpieczyciele, tacy jak Allianz, Axa czy Aviva, wypłacą więc mniejsze odszkodowania. W tej sytuacji, po poniedziałkowym spadku notowań, ich walory zyskały znów na atrakcyjności.
Drugą branżą, której papiery cieszyły się powodzeniem, były europejskie firmy paliwowe oraz spółki powiązane z przemysłem naftowym. Zwyżce ich notowań sprzyjał dalszy wzrost cen ropy, do którego przyczyniły się uszkodzenia urządzeń wydobywczych i przeładunkowych w Zatoce Meksykańskiej. Zdrożały m.in. papiery BP, Tullow Oil i dostawcy urządzeń dla przemysłu naftowego Technip. Chętnie inwestowano w akcje SBM Offshore, największego na świecie producenta platform wiertniczych, który podwyższył prognozę tegorocznego zysku.
Uwagę zwracał także wzrost notowań giganta stalowego Corus Group, który z górą potroił zysk w I półroczu i po raz pierwszy od pięciu lat wypłaci dywidendę. Staniały natomiast akcje producenta samochodów DaimlerChrysler oraz wytwórcy opon Michelin.
Tymczasem na Wall Street bardzo droga ropa niepokoiła wciąż uczestników rynku ze względu na perspektywę przyhamowania wzrostu w gospodarce USA oraz pogorszenia wyników przedsiębiorstw. Mniejszy zysk w III kwartale zapowiedział wczoraj wytwórca napędów do dysków komputerowych Hutchinson Technology, a dystrybutor odzieży sportowej Finish Line oczekuje straty zamiast spodziewanego wcześniej zysku.
Ujemnie na nastroje inwestorów wpłynęły też dane, które wykazały spadek w lipcu zamówień dla amerykańskiego przemysłu. Spadku nowojorskich indeksów giełdowych nie zahamował wzrost w sierpniu wskaźnika zaufania konsumentów do gospodarki USA, opracowywanego przez Conference Board. Najbardziej staniały wczoraj akcje koncernów handlowych oraz firm transportowych.