Departamenty odpowiedzialne za rozdział funduszy Unii Europejskich przestrzegają, że przy obecnym systemie zatrudnienia w administracji wkrótce nie będzie już komu oceniać projektów, - Mamy olbrzymią rotację kadry. Przy średnich zarobkach 2000 zł brutto i natłoku zadań praca ta nie jest specjalnie atrakcyjna. Co gorsza, powoli zaczynają odchodzić kluczowe osoby - skarży się Dorota Jabłońska, dyrektor Departamentu Zarządzania Programem Wzrostu Konkurencyjności Przedsiębiorstw.
Zawaleni wnioskami
A obowiązków jeszcze przybędzie. Pod koniec 2006 roku resort rozpocznie opracowywanie zasad pomocy, przepisów i formularzy, które będą obowiązywać na czas kolejnego budżetu UE (2007-2013). Do tego dojdzie kumulacja wniosków o wypłaty od dotychczasowych beneficjentów. A już od 2007 r. rozpocznie się nabór projektów pod nowe fundusze. MGiP szacuje, że do tego momentu kadra pracująca przy wnioskach powinna się powiększyć sześciokrotnie. Resort próbował co prawda zatrudnić dodatkowe osoby na zasadzie kontraktów (tak aby nie przekraczać limitów zatrudnienia w administracji państwowej). Okazało się to jednak niezgodne z przepisami.
Teraz ministerstwo rozważa inne rozwiązanie. Zbieraniem projektów od przedsiębiorców, ich oceną i organizacją wypłat zająć się mają... podmioty prywatne. Do tej pory funkcje tzw. instytucji wdrażającej pełniła głównie Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości. Teraz może stracić wyłączność.
Kto chętny do wdrażania?