Reklama

Stopy jeszcze spadną

Zgodnie z oczekiwaniami, Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe. Główna stopa, 7-dniowych operacji otwartego rynku, wynosi od dziś 4,5%. Była to czwarta obniżka w tym roku. W sumie przez ostatnie pięć miesięcy RPP zmniejszyła podstawową stopę o 200 punktów bazowych. Na tym nie koniec.

Publikacja: 01.09.2005 08:06

Z najnowszej projekcji inflacji wynika, że nawet bez wczorajszej obniżki stóp inflacja wzrosłaby w pobliże celu inflacyjnego (2,5%) dopiero w połowie 2007 r.

Prezes NBP Leszek Balcerowicz przekonywał na konferencji prasowej po posiedzeniu rady, że są liczne zagrożenia dla inflacji ze strony cen ropy oraz finansów publicznych. Mimo to rada uznała, że "prawdopodobieństwo ukształtowania się inflacji poniżej celu jest wyższe, niż przedstawiono w sierpniowej projekcji m.in. ze względu na możliwość występowania przyspieszonych zmian strukturalnych zachodzących w polskiej gospodarce". Jakie zmiany RPP miała na myśli? - Możliwość poprawy funkcjonowania rynku pracy, a także wzrost konkurencji zewnętrznej, m.in. wzrost importu odzieży i obuwia z Chin - odpowiedział Balcerowicz.

Dobijemy do 4 procent

Po przeczytaniu komunikatu po posiedzeniu rady i wysłuchaniu uzasadnienia wczorajszej decyzji zdecydowana większość ekonomistów jest przekonana, że wczorajsza obniżka nie jest ostatnia. Przed końcem roku RPP zdecyduje się jeszcze na przynajmniej jedną redukcję stóp. - Spodziewam się, że w ciągu sześciu miesięcy główna stopa spadnie do 4%. To, kiedy rada zdecyduje się na obniżki, będzie zależało od bieżących danych makroekonomicznych, polityki i zachowania kursu złotego - powiedział Maciej Reluga, ekonomista Banku Zachodniego WBK.

Zdaniem Wojciecha Kuryłka, analityka Kredyt Banku, chociaż w drugiej połowie roku zarówno dynamika, jak i struktura PKB się poprawi, to nie będziemy świadkami dwucyfrowego wzrostu inwestycji, na jakim zależy RPP. A ponieważ po wyborach czeka nas aprecjacja złotego, w końcu roku będziemy mieć główną stopę na poziomie 4%-4,25%. Jeden z ekonomistów zwrócił uwagę, że dane publikowane we wrześniu i październiku pozwolą ocenić skalę wpływu wysokich cen ropy na polską gospodarkę. Na razie był on bardzo niewielki.

Reklama
Reklama

Rynek był przygotowany

Przed publikacją decyzji RPP notowania złotego szły powoli w górę. Obligacje taniały, ponieważ niektórzy inwestorzy obawiali się, że rada może wprowadzić neutralne nastawienie w polityce pieniężnej, sygnalizując zakończenie cyklu obniżek stóp. Na wiadomość o decyzji złoty zyskał na wartości, a obligacje odrobiły straty z przedpołudnia. Zmiany były jednak niewielkie.

Analitycy zwracają uwagę, że brak wyraźnej reakcji rynku jest sygnałem, że komunikacja banku centralnego z otoczeniem nie jest taka zła, jak wynika na przykład z opublikowanej przedwczoraj ankiety Reutera. Ekonomiści z zachodnich banków ocenili NBP pod względem komunikacji gorzej niż banki centralne Czech i Węgier.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama