- Uważam, że debiut PZU w maju lub czerwcu 2006 roku jest nadal realny - powiedział wczoraj Cezary Stypułkowski, prezes PZU. Jego zdaniem, ogłoszone niedawno orzeczenie londyńskiego Trybunału Arbitrażowego w sprawie sporu pomiędzy Eureko i Skarbem Państwa nie ma większego wpływu na to, kiedy PZU pojawi się na parkiecie. Trybunał orzekł, że Polska złamała częściowo umowę prywatyzacyjną, blokując sprzedaż kolejnych 21% akcji PZU. Zgodnie bowiem z wcześniejszymi ustaleniami, Eureko miało prawo do kupienia takiego pakietu po debiucie ubezpieczyciela na GPW. Tymczasem, aby to uniemożliwić, rząd wstrzymywał ofertę publiczną.
- Termin debiutu PZU na giełdzie to kwestia ustaleń między akcjonariuszami - stwierdził C. Stypułkowski. Polski rząd - po ogłoszeniu wyniku arbitrażu - zapowiedział, że będzie dążył do ugody z holenderskim holdingiem. Jednak przedstawiciele Eureko stwierdzili, że będą rozmawiać już z przedstawicielami nowego gabinetu, który powstanie po wyborach parlamentarnych. Zapowiedzieli też, że będą gromadzić dokumenty konieczne do wystąpienia o odszkodowanie od Skarbu Państwa. Według szacunków, odszkodowanie mogłoby wynieść od 300 mln do nawet 1 mld euro.
Głównym akcjonariuszem PZU jest Skarb Państwa, który ma 55,09% akcji. Drugim największym udziałowcem jest Eureko, w posiadaniu którego znajduje się obecnie 30,91% akcji PZU. 20% nabyło w 1999 roku od Skarbu Państwa, 10% niedawno od Banku Millennium, a resztę od pracowników ubezpieczyciela.
PAP