Zysk netto drugiej na świecie (po Wal-Marcie) i największej w Europie sieci handlowej spadł do 687 mln euro, z 737 mln euro w takim samym okresie przed rokiem. Analitycy spodziewali się, że spółka prowadząca supermarkety Carrefour i Champion, zarobi jeszcze mniej, bo 675 mln euro. Celem kosztownej, jak się okazało, redukcji cen było odzyskanie klientów we Francji, gdzie spółka generuje ok. połowy rocznych przychodów, sięgających 73 mld euro. W komunikacie towarzyszącym publikacji wyników Carrefour poinformował, że w II półroczu utrzyma obniżki i rozszerzy je na towary nieżywnościowe. Poprawy wyników na macierzystym rynku spółka spodziewa się w przyszłym roku.

Przychody Carrefoura wzrosły w I półroczu o 2,6%, do 35,4 mld euro, przy czym najbardziej w Brazylii i w Chinach. We Francji spadły o 1%, do 16,9 mld euro. Kłopoty francuska firma przeżywa też w Czechach. Zajmuje tam dopiero ósme miejsce wśród sieci handlowych pod względem przychodów. Gazeta "Mlada Fronta Dnes" napisała wczoraj, że w tej sytuacji Carrefour może wycofać się z Czech, sprzedając 11 supermarketów brytyjskiej firmie Tesco.

Bloomberg