Rezerwy nie będą spadać w nieskończoność, a ewentualna ekspansja i walka o klientów będą kosztować. Skurczenie się drugi kwartał z rzędu portfela kredytowego przekonuje, że podjęcie działań jest koniecznością chwili. Tym bardziej że zmniejszające się marże będą w II połowie roku wywierać presję na wynik odsetkowy. Jednocześnie trzeba pamiętać, że dobre zachowanie banków w ostatnich miesiącach to w dużym stopniu wynik zewnętrznego czynnika, jakim były decyzja o połączeniu UniCredito z HVB i jej konsekwencje dla Pekao i BPH. Zwyżka kursów tych dwóch spółek podniosła wyceny w całym sektorze. Na tym skorzystali inni jego reprezentanci.
Kłopotliwa wycena
Określenie wartości akcji BZ WBK na podstawie wartości wskaźników wyceny z przeszłości nie jest łatwe. Opierając się na współczynnikach C/Z, C/WK, C/ZO i C/Dochody i danych za cztery ostatnie kwartały otrzymujemy cenę 111 zł jako punkt orientacyjny dla określenia atrakcyjności tych papierów. Problem jednak w tym, że jest on wynikiem bardzo rozbieżnych wycen. Wskaźniki oparte na zyskach pozwalają szacować wartość akcji BZ WBK na ponad 140 zł, na dochodach banku i kapitałach własnych - na 73-85 zł. Różnica jest więc bardzo duża. Jeśli pod uwagę wzięlibyśmy tylko trzy wskaźniki - odnoszące się do różnych kategorii finansowych, czyli C/Z, C/WK oraz C/Dochody - wycena wyniosłaby 100,3 zł. Jakby tego nie liczyć, okazuje się, że obecna cena giełdowa nie jest zbyt atrakcyjna. Kupno papierów przy aktualnym kursie niesie ze sobą raczej ryzyko straty niż daje szanse na solidny zysk.
Czwarty kolejny kwartał zwiększały się przychody odsetkowe BZ WBK, ale towarzyszył temu wzrost kosztów. W efekcie poprawa wyniku odsetkowego była symboliczna i wyniosła w II kwartale 0,5%. Przez ostatni rok powiększył się on o 20,5 mln zł, czyli 2,4%. Skromne tempo tej poprawy niepokoi, gdyż to ta kategoria stanowi blisko połowę dochodów banku. Do połowy minionego roku kłopoty ze zwiększaniem wyniku odsetkowego rekompensowane były przez dochody z tytułu prowizji. Jednak na przestrzeni ostatniego roku również i tu widać zadyszkę. W II kwartale wynik z prowizji podniósł się o 1,1% w porównaniu z pierwszymi trzema miesiącami roku. Od II kwartału 2004 r. z tego tytułu przybyło 18,4 mln zł. Udział prowizji w łącznych dochodach od roku pozostaje na zbliżonym poziomie 33%. Największą dynamikę wykazują prowizje z tytułu zagranicznych płatności, opłaty za zarządzanie aktywami oraz prowizje brokerskie generowane przez DM BZ WBK.
Mocnym zastrzykiem gotówki w II kwartale były dywidendy pochodzące głównie od spółek z grupy Commercial Union. Ich wypłata przesunęła się z I kwartału. Natomiast kolejny raz zmalał wynik operacji finansowych. W ostatnich latach znaczenie tej kategorii systematycznie maleje. Wpływ na to ma spadek stóp procentowych na rynku międzybankowym. W tym roku dodatkowo niekorzystne znaczenie miała zmiana klasyfikacji papierów wartościowych, wynikająca z wprowadzenia międzynarodowych standardów rachunkowości. Natomiast kolejny raz podniósł się wynik z pozycji wymiany. W II kwartale o 2,2% w porównaniu z pierwszymi trzema miesiącami roku. Jego udział w dochodach nieznacznie się obniżył i wyniósł 12,1% wobec 12,2% w I kwartale i 10% w II kwartale 2004 r. Zwiększenie wyniku z pozycji wymiany należy wiązać ze wzrostem aktywności banku w segmencie transakcji walutowych. Pozostałe przychody operacyjne wzrosły dzięki większym przychodom związanym z obsługą rynku kapitałowego, ale szybciej narastały pozostałe koszty operacyjne. W sumie jednak obie kategorie mają znikome znaczenie dla kondycji banku.