Reklama

Ostatni pierwszymi?

RR Donnelley nie zdradza, czy kupi pozostające w obrocie akcje Poligrafii zanim wycofa spółkę z giełdy, czy już po tym. Dom Maklerski Banku Handlowego odmawia odpowiedzi na pytanie, czy skupuje papiery na zlecenie Amerykanów. W piątek kurs kieleckiej firmy zyskał 11,4% i na zamknięciu (34,3 zł) był wyższy niż cena w wezwaniu. Ile za akcję drukarni dostaną najcierpliwsi?

Publikacja: 03.09.2005 07:25

W poniedziałek zostaną rozliczone transakcje z ogłoszonego wezwania, po których amerykański koncern poligraficzny - RR Donnelley - będzie posiadać niemal 100% papierów kieleckiej Poligrafii. Inwestor ogłosił wezwanie na akcje drukarskiej spółki 11 sierpnia i zaoferował za jeden walor 32,67 zł (równowartość 8,1 euro), o 16,6% więcej niż wynosiła średnia cena za sześć miesięcy poprzedzających wezwanie.

Mimo że niektórzy inwestorzy finansowi nie byli pewni, czy odpowiedzą na ofertę (wskazywali, że proponowana cena nie jest zbyt wysoka), to grono akcjonariuszy, które nie odpowiedziało na wezwanie, jest nieliczne. W obrocie pozostaje już tylko 24 794 walorów (nieco mniej niż 0,5% kapitału Poligrafii). Kto jest ich właścicielem - nie wiadomo.

Dlaczego kurs rośnie?

Podczas czwartkowej sesji właściciela zmieniło 259 papierów kieleckiej drukarni. Kurs spadł o 1,9%, do 30,8 zł. W piątek sytuacja się zmieniła. Kurs zyskał 11,4% i na zamknięciu wynosił 34,3 zł (więcej niż proponowali Amerykanie). Być może giełdowi gracze spekulują, oczekując, że RR Donnelley zaproponuje wyższą cenę w kolejnym wezwaniu. Jest też możliwe, że koncern już zaczął skupowanie papierów. Dom Maklerski Banku Handlowego odmówił odpowiedzi na pytanie, czy kupuje akcje Poligrafii na giełdzie i czy robi to na zlecenie Amerykanów.

Nowemu właścicielowi kieleckiej firmy zależy na skupieniu wszystkich walorów. Chce docelowo włączyć Poligrafię w struktury jednej ze spółek ze swojej grupy. Wcześniej zamierza wycofać firmę z publicznego obrotu. Lidia Jankowska, reprezentująca RR Donnelley w Polsce, przekazała nam informację, że ma to nastąpić w ciągu kilku najbliższych miesięcy. Nie odpowiedziała jednak na pytanie, czy amerykański koncern skupi walory przed czy po wycofaniu firmy z rynku. "Jako spółka giełdowa nie możemy udzielać informacji na temat planowanych inwestycji, oprócz tych, które są oficjalnie ogłaszane" - odpowiedziała e-mailem.

Reklama
Reklama

A przymusowy wykup?

Zgodnie z obowiązującym na razie prawem, amerykański koncern nie może przeprowadzić przymusowego wykupu walorów spółki notowanej na giełdzie. Aby to zrobić, musiałby ją wycofać z publicznego obrotu. Dopiero za kilka tygodni wejdą w życie trzy nowe ustawy o rynku kapitałowym, które wprowadzają instytucję przymusowego wykupu walorów również dla notowanych firm.

Wówczas RR Donnelley musiałby zaproponować cenę nie niższą niż średnia z trzech bądź sześciu ostatnich miesięcy, w zależności od tego, co byłoby korzystniejsze dla drobnych inwestorów.

Ile zarobili

Największym akcjonariuszem kieleckiej firmy był przez lata Baring CEF Investments IV Limited, fundusz zarządzany przez Baring Corilius Equity Partners. BCEP od ponad pół roku prowadzi rozmowy w sprawie pozyskania inwestora dla Poligrafii. Fundusz, którym zarządza, sprzedał Amerykanom 56,2% akcji polskiej spółki.

Baring kupował papiery Poligrafii w latach 1999-2001. Jak policzyliśmy, wydał na ten cel ok. 39,4 mln zł. Odpowiadając na sierpniowe wezwanie zarobił więc blisko 2,5-krotnie więcej niż zainwestował (ok. 97 mln zł).

Reklama
Reklama

Oprócz funduszu, z grupy BCEP akcjonariuszami Poligrafii były także TFI i OFE (INF, PZU, CU i Generali).

Tylko w papiery Poligrafii RR Donnelley zainwestował ok. 173 mln zł. Kielecka spółka ma jeszcze dług do spłacenia. Na koniec czerwca jej zobowiązania z tytułu leasingu, obligacji i kredytów wyniosły 69,5 mln zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama