Reklama

Silniejszy windykator, słabszy dłużnik

Wzmocnienie pozycji wierzyciela oraz reprezentującego go windykatora to kluczowe propozycje zmian w prawie, na jakie liczy branża windykacyjna. Środowisko formułuje także szereg innych postulatów. Chce m.in. zmian w przepisach podatkowych i prawie bankowym.

Publikacja: 05.09.2005 09:53

- Przede wszystkim należy wreszcie do końca i w sposób nie budzący najmniejszych wątpliwości uregulować kwestie zakupu wierzytelności - twierdzi Marek Rechciński, dyrektor windykacji w firmie Coface Intercredit.

- Liczymy na to, że nowy parlament w pierwszym rzędzie zmieni zapisy prawa bankowego i ustawy o funduszach inwestycyjnych - dodaje Piotr Krupa, prezes firmy Kruk. - Chodzi o kwestię konieczności uzyskiwania od klientów banków zgody na dobrowolne poddanie się egzekucji na rzecz funduszu sekurytyzacyjnego - wyjaśnia.

Pozostawienie w ustawach zapisów nakładających na banki taki właśnie obowiązek jest, według prezesa Kruka, oczywistym błędem legislacyjnym, który może utrudniać prawidłową interpretację przepisów dotyczących sekurytyzacji. Zdaniem Piotra Krupy, sprawa ta stanie się wkrótce aktualna. Tym bardziej że sekurytyzacja wzbudza coraz większe zainteresowanie i niebawem może się stać jedną z ważnych metod zarządzania wierzytelnościami banków.

Łatwiej i szybciej w sądach

Najczęściej jednak od przedstawicieli firm windykacyjnych usłyszeć można o propozycjach, których sednem jest wzmocnienie pozycji windykatorów wobec dłużników. Takie priorytety legislacyjne ma m.in. spółka P.R.E.S.C.O. Według niej, należy przede wszystkim uprościć i przyspieszyć procedury sądowe, zmierzające do uzyskania nakazów i klauzuli zapłaty. Ponadto firmy windykacyjne - po uprawomocnienia się wyroków - powinny mieć możliwość uzyskiwania od urzędów skarbowych, ZUS czy banków informacji o majątku dłużnika. P.R.E.S.C.O. postuluje również, aby firmy windykacyjne, zaraz po skierowaniu sprawy na drogę sądową, mogły ustanawiać zabezpieczenia na majątku dłużnika. Z drugiej strony - zdaniem przedstawicieli spółki - ukrócić trzeba obecne możliwości stosowania nieuczciwych praktyk przez dłużników. Jedna z nich polega na przekazywaniu, już w trakcie postępowania przed sądem, majątku osobom trzecim. Taki ruch pozwala nieuczciwym dłużnikom praktycznie uniknąć egzekucji. Kolejna, piąta z priorytetowych spraw wyliczanych przez P.R.E.S.C.O., to doprecyzowanie zasad podatkowych o obrocie wierzytelnościami. - Na razie nie mamy jednak sygnałów, żeby jakaś z powyższych zmian legislacyjnych była przygotowywana przez ugrupowania startujące do parlamentu - mówi Sławomir Flis z biura PR spółki.

Reklama
Reklama

Krystian Konopka, dyrektor do spraw rozwoju w Grupie Kapitałowej Południe Zachód dostrzega także inny aspekt problemu z informacjami o dłużniku: - Firmom windykacyjnym bardzo by się przydał aktywny, a nie tylko pasywny dostęp do danych Biur Informacji Gospodarczej. Teraz nasza branża ma możliwość jedynie zasięgać informacji o dłużnikach w BIG, nie może natomiast bezpośrednio zgłaszać własnych dłużników - wyjaśnia przedstawiciel GKPZ.

Sytuację wierzycieli poprawiłoby również (a dłużników pogorszyło) wprowadzenie w życie kolejnej propozycji Marka Rechcińskiego z firmy Coface Intercredit: - Nowy Sejm powinien zająć się kwestią możliwości zasądzenia kosztów windykacyjnych na dłużnika, na analogicznych zasadach, jak w przypadku zastępstwa adwokackiego - uważa nasz rozmówca. Jego zdaniem, to rozwiązanie w znaczący sposób przyczyni się do rozwoju rynku usług windykacyjnych, gdyż staną się one bardziej atrakcyjne dla wierzycieli. - Oczywiście, koszty te musiałyby ulec określonej formie zryczałtowania - dodaje Marek Rechciński.

Przyspieszenie w sądach

Są i takie firmy windykacyjne, które wydają się zadowolone z istniejącego stanu prawa. Chęci wprowadzenia nowych uregulowań ani likwidacji któregokolwiek z obecnie obowiązujących nie zgłasza np. Kamil Muniak z kancelarii Euler Hermes. Ma natomiast zupełnie inny postulat: - Należy usprawnić procedury sądowe, bo to jest główny problem, jaki dotyka firmy windykacyjne w Polsce - wyjaśnia prawnik.

Na niską skuteczność aparatu wymiaru sprawiedliwości, a także na "szczelnie zamknięte na przypływ nowych sił" środowisko prawnicze wskazuje również Paweł Barański, prezes spółki Akcept. - To zasadnicza przeszkoda, która utrudnia osiąganie poziomu skuteczności, satysfakcjonujący wszystkich zainteresowanych - dodaje.

Pod postulatem usprawnienia postępowań sądowych podpisaliby się nie tylko przedstawiciele sektora obrotu wierzytelnościami, ale także większości polskich przedsiębiorstw dowolnej branży. Podobnie byłoby pewnie w przypadku innej propozycji dyrektora firmy Coface Intercredit. Marek Rechciński postuluje, aby do ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych wprowadzić zmiany, dające większe możliwości wpisywania należności w koszty uzyskania przychodu. W szczególności chodzi np. o sytuację, gdy firma windykacyjna w formie protokołu stwierdza, że nie ma możliwości odzyskania danych wierzytelności. Szef Coface Intercredit uważa, że takie zmiany byłyby pożyteczne dla polskiej gospodarki.

Reklama
Reklama

Zdaniem Krystiana Konopki, dobre dla naszej gospodarki byłoby również uchwalenie ustawy o upadłości konsumenckiej. - Uporządkowałaby ona wiele spraw i pozwala ludziom, który znaleźli się w krytycznej sytuacji, rozpocząć nowe życie - uzasadnia dyrektor GKPZ. - Ustawa o upadłości konsumenckiej powinna zastąpić ustawę antylichwiarską - dodaje również Tomasz Halabowski.

Skrajnie różne

oceny "antylichwy"

Na temat podpisanej niedawno przez prezydenta tzw. ustawy antylichwiarskiej, windykatorzy nie mają jednej opinii. Pewne firmy dostrzegają w niej poważne zagrożenie, inne deklarują, że nowe przepisy nie będą dla nich żadnym problemem. Są i takie, które widzą pozytywne skutki wejścia w życie przepisów tej ustawy.

- Nie wydaje się, aby zapisy ustawy antylichwiarskiej w znacznym stopniu przyczyniły się do zmiany sytuacji firm windykacyjnych - mówi np. Paweł Barański z Akceptu. Zastrzega jednak, że jego spółka zajmuje się przede wszystkim windykacją wierzytelności biznesowych oraz długów zakładów opieki zdrowotnej, ustawa antylichwiarska nie ma więc dla niej dużego znaczenia praktycznego. - Należności pochodzące od pośredników finansowych, których postanowienia tej ustawy dotkną w największym wymiarze, stanowią tylko część wszystkich istniejących należności konsumenckich w Polsce - argumentuje prezes Akceptu. Pośrednicy finansowi, jak wyjaśnia, są marginesem wśród wszystkich klientów firm windykacyjnych. Znacznie częściej z usług windykatorów korzystają: operatorzy telefonii stacjonarnej i komórkowej, banki, firmy ubezpieczeniowe, zakłady energetyczne czy dostawcy internetu oraz telewizji kablowej.

- Ograniczenie maksymalnej wysokości odsetek, wprowadzone ustawą z 7 lipca 2005 roku, nie wpłynie znacząco na sytuację firm windykacyjnych - uważa również Sebastian Stańko, dyrektor Departamentu Windykacji Sądowej i Egzekucyjnej w firmie Kruk. - Nowe przepisy nie spowodują najprawdopodobniej zmniejszenia liczby tzw. złych długów, których obsługę zleca się firmom windykacyjnym - wyjaśnia.

Reklama
Reklama

Istotnego wpływu ustawy antylichwiarskiej na działalność swojej firmy nie spodziewa się również Marek Rechciński. - Muszę przyznać, że stosunkowo rzadko spotykaliśmy się z rażąco wygórowanymi odsetkami - wyjaśnia dyrektor w spółce Coface Intercredit. Według niego, jeśli już zdarzało się, że dłużnik kwestionował racjonalność wysokich odsetek, zazwyczaj nie płacił nawet należności głównej. Jedynym efektem takich działań mogło być odwleczenie momentu spłaty zadłużenia, ponieważ i tak było ono wymagalne i bezsporne.

O pośrednim, ale za to pozytywnym, wpływie "antylichwy" na branżę windykacyjną wspomina natomiast Sławomir Flis z firmy P.R.E.S.C.O. Jego zdaniem, instytucje udzielające kredytów będą musiały zaostrzyć kryteria weryfikacji klientów, czego efektem może być wzrost zapotrzebowania na usługi sprawdzające. Takie usługi świadczy część firm windykacyjnych. Ma je w swojej ofercie również spółka P.R.E.S.C.O., która liczy na spory wzrost zainteresowania klientów właśnie tym segmentem.

Jednoznacznie negatywnie nowe przepisy ocenia Krystian Konopka z GKPZ. W jego opinii ustawa zdecydowanie obniży liczbę i wartość wierzytelności nadających się do windykacji, które mogłyby trafić w ręce specjalistycznych firm. Ponadto mniejsze oprocentowanie oznaczać będzie, że i ryzyko pożyczkodawcy, wynikające z udzielenia kredytu, obniży się. Z kolei to przełoży się na zmniejszenie liczby wierzytelności przeterminowanych, a co za tym idzie - pogorszenie warunków funkcjonowania firm windykacyjnych.

Na "antylichwie"

windykatorzy zarobią

Reklama
Reklama

Czegoś dokładnie odwrotnego po wejściu "antylichwy" w życie spodziewa się natomiast spółka Cash Flow. - Liczba zleceń dla firm windykacyjnych będzie rosła - mówi Tomasz Halabowski, rzecznik przedsiębiorstwa. Jednocześnie jednak nie szczędzi pod adresem ustawy antylichwiarskiej słów krytyki: - Nowy parlament w pierwszej kolejności powinien się zająć zmianą właśnie tej ustawy - deklaruje. - Zbadać należy wpływ tego aktu na obrót gospodarczy - radzi przyszłym parlamentarzystom. Według Tomasza Halabowskiego, diagnoza jest prosta: zapisy, które ograniczą dostęp części podmiotów gospodarczych do pożyczek bankowych, spowodują wzrost popularności kredytu kupieckiego. Konsekwencją tego stanu rzeczy będzie wydłużenie terminów płatności i trudności w utrzymaniu płynności finansowej. W efekcie na rynku wierzytelności gospodarczych będzie wzrastać liczba zleceń dla wyspecjalizowanych firm windykacyjnych.

Gdzie zatem minusy dla branży? Według Tomasza Halabowskiego, znaczna część spółek zajmujących się obrotem wierzytelnościami będzie musiała zmodyfikować metody działania. Przede wszystkim zaś mniej polegać na możliwości dowolnego kształtowania wysokości odsetek i kar umownych, nakładanych w sytuacji, gdy dłużnik nie dopełni warunków umowy z firmą windykacyjną.

Czy potwierdzą się obawy, czy raczej nadzieje, związane z ustawą antylichwiarską, przekonamy się najpewniej za kilkanaście miesięcy. Przepisy dotyczą bowiem wyłącznie czynności dokonywanych już po wejściu ustawy w życie, czyli po 19 lutego 2006 r. Ponieważ skierowanie sprawy do windykacji zewnętrznej następuje zwykle po kilku miesiącach od powstania opóźnienia, ewentualny wpływ na rynek windykacyjny będzie zauważalny najszybciej pod koniec przyszłego roku.

Chore długi służby zdrowia

- Z naszego punktu widzenia istotne znaczenie ma ustawa o pomocy publicznej i restrukturyzacji publicznych zakładów opieki zdrowotnej - uważa Paweł Barański. Kierowany przez niego Akcept zajmuje się m.in. obsługą należności zakładów opieki zdrowotnej. - Ustawa ta, jak wiele innych, stanowi doraźne rozwiązanie przyjęte dla ratowania finansów publicznych, kosztem dostawców towarów i usług dla służby zdrowia - dodaje. W jego opinii, akt prawny zawiera niezrozumiałe, wewnętrznie sprzeczne zapisy, przez co budzi wiele wątpliwości. To kolejna ustawa do poprawki.

Reklama
Reklama

Także Magellan, inna firma zajmująca się długami służby zdrowia, ma swoje pomysły na zmianę obowiązującego prawa. - Ustawodawca jak najszybciej powinien wprowadzić w ustawie o zakładach opieki zdrowotnej jasne reguły odpowiedzialności w przypadku ekonomicznego kryzysu placówki - mówi Rafał Karnowski, dyrektor działu prawnego Magellana. - W przeciwnym razie, samo życie ustali te kwestie, poprzez ukształtowanie się jednolitej linii orzecznictwa, z czym mamy do czynienia teraz - dodaje.

Branża windykacyjna ma wiele pomysłów na poprawę prawa. Można mieć wątpliwości, czy zostaną wykorzystane. - Niestety, w programach ugrupowań startujących do parlamentu generalnie brak jest zapowiedzi zmian, jak i wypowiedzi w temacie usług windykacyjnych - konstatuje Marek Rechciński.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama