Jean-Marc Espalioux odejdzie przed połową stycznia, kiedy upływa jego kontrakt. Będzie uczestniczyć w wyborze swojego następcy. Francuska prasa wśród kandydatów wymienia m.in. Henriego Giscarda d'Estaigna, syna byłego prezydenta Francji, który jest teraz szefem częściowo zależnej od Accoru spółki Club Med, prowadzącej ośrodki wypoczynkowe.
Według analityków, powodem dymisji 53-letniego Espalioux może być presja na poprawę giełdowych notowań spółki. Accor, który jest czwartą na świecie firmą w swojej branży, jest wyceniany niżej niż konkurenci. Wyższe wskaźniki rynkowe mają np. Hilton Hotels czy Starwood Hotels & Resorts (znany z obiektów Sheraton i Westin). Zdaniem analityków banku Morgan Stanley, po dymisji prezesa w Accorze mogą zajść dalsze zmiany dotyczące strategii, włączając w to sprzedaż części niekluczowych aktywów - niektórych hoteli, jak również spółek usługowych.
Zaprezentowane wczoraj wyniki finansowe Accora, do którego należą m.in. hotele Sofitel, Novotel i Ibis, okazały się tymczasem dobre i zgodne z przewidywaniami ekspertów. Na czysto spółka zarobiła w pierwszym półroczu 156 mln euro, ponad dwa razy więcej niż rok wcześniej, przy przychodach 3,64 mld euro, większych o 7% od zeszłorocznych. W całym roku zysk netto grupy ma wzrosnąć o 30%, do 300 mln euro.
W tym roku Accor chce otworzyć 200 nowych hoteli, głównie w Europie i na rynkach wschodzących.
AFX, Bloomberg