Reklama

Orlenowi nie zabraknie pieniędzy?

- Wprowadzenie Polkomtela na giełdę jeszcze w tym roku jest mało realne. Ale i bez tego Orlen będzie mieć pieniądze na inwestycje - twierdzi prezes - "Czeskie" umowy paliwowego koncernu wkrótce zostaną odtajnione.

Publikacja: 09.09.2005 07:20

- Technicznie wprowadzenie Polkomtela na giełdę w tym roku jest mało realne - uważa prezes Orlenu Igor Chalupec. Według niego, rozmowy o sprzedaży akcji operatora sieci Plus na razie nie przyniosły żadnych efektów. - Odpowiedzieliśmy na pismo akcjonariuszy zagranicznych, a teraz czekamy na ich reakcję - dodał.

Przypomnijmy, że polscy udziałowcy Polkomtela mają ponad 60% kapitału (oprócz Orlenu są to KGHM, PSE i Węglokoks). Opowiadają się za wprowadzeniem spółki na GPW. Upublicznienie 10-15% akcji telekomu pozwoliłoby na jego wycenę.

Chęć odkupienia reszty "polskich" walorów Polkomtela deklarują zagraniczni akcjonariusze - brytyjski Vodafone i duński TDC, którzy mają po 19,61%. Rozmowy na ten temat prowadzone są od wielu miesięcy. Wczoraj Marek Szczerbiak, prezes KGHM, powiedział, że w najbliższy wtorek polscy udziałowcy mogą wybrać doradcę, który pomoże im sprzedać akcje.

Na przejęcia wystarczy

Igor Chalupec zapewnił, że żadna z inwestycji Orlenu nie jest uzależniona od tego, czy spółka sprzeda akcje Polkomtela (ma 19,61%), czy nie. Koncern stara się (wspólnie z Zorlu Group) o przejęcie 51% walorów tureckiej firmy Tupras. Ich wartość szacuje się na 1,5 mld USD. Zdaniem agencji Fitch, choć Orlen startuje w przetargu jako członek konsorcjum, sfinansowanie zakupu wyłącznie z pożyczek może mu przysporzyć "problemów kredytowych". Prezes Chalupec zapewnił, że ewentualna transakcja nie będzie mieć negatywnego wpływy na możliwości kredytowe spółki.

Reklama
Reklama

Koncern jest też zainteresowany przejęciem litewskiej rafinerii Możejki. Chce także kupić 69 stacji w Czechach oraz rozszerzyć niemiecką sieć detaliczną.

Kolejne stacje na celowniku

- Na niemieckim rynku jest dużo stacji na sprzedaż. Przyglądamy się im - powiedział nam rzecznik Orlenu Dawid Piekarz. Płocka spółka chce mieć docelowo 10-proc. udział w sprzedaży detalicznej w północnych Niemczech. Przejęcie stacji po BP dało jej ok. 7-proc. udział. Niedawna próba poszerzenia sieci o 90 obiektów funkcjonujących pod marką Q1 nie powiodła się. Przetarg wygrał inwestor finansowy, który - w przeciwieństwie do Orlenu - zadeklarował, że kupi wszystkich 115 placówek Q1.

Orlen zgodził się wczoraj na ujawnienie umowy w sprawie prywatyzacji Unipetrolu. Z taką prośbą zwrócił się do polskiej spółki czeski Fundusz Majątku Narodowego (odpowiednik naszego MSP). Niebawem odtajniona ma być też przynajmniej część budzącej kontrowersje umowy między Orlenem a Agrofertem. Dotyczy odsprzedania czeskiemu holdingowi większościowych pakietów pięciu spółek chemicznych, należących do grupy Unipetrol. Kilka dni temu Agrofert poprosił Orlen o zgodę na ujawnienie niektórych zapisów. Wczoraj bardzo podobny wniosek Orlen przesłał do Pragi.

Katrina zaburzy wyniki

Zdaniem Igora Chalupca, w III kwartale wyniki Orlenu zostaną mocno zaburzone w efekcie spustoszeń, jakie na południowym wybrzeżu USA poczynił huragan Katrina. - Huragan poprawił marże rafineryjne, ale wpłynął negatywnie na popyt - stwierdził prezes. Kilka dni temu wiceprezes Wojciech Heydel powiedział, że spadek sprzedaży był bardzo nieduży (kilka procent) i nie będzie mieć istotnego wpływu na rezultaty spółki. Potwierdzają to opinie analityków. Ostatnią silną zwyżkę notowań Orlenu interpretują jako skutek wzrostu marż rafineryjnych na rynkach zachodnich. Wczoraj kurs spadł o 0,52%, do 57,70 zł.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama