Reklama

Emeryci z Kalifornii zarobili na LPP

Choć nie ma jeszcze oficjalnych komunikatów o tym, kto sprzedawał, a kto kupował akcje LPP w środowych pakietówkach, wszystko jest już jasne. Papierów z ogromnym zyskiem pozbył się fundusz z rodziny Enterprise Investors. Odkupili je inwestorzy finansowi, głównie zagraniczni.

Publikacja: 09.09.2005 07:30

Polish Private Equity Fund IV, fundusz kierowany przez Enterprise Investors, zrobił na akcjach gdańskiego LPP doskonały interes, osiągając trzycyfrową stopę zwrotu.

350 procent zysku

Niewielką część walorów (15 tys.) fundusz kupił w ofercie publicznej po 265 zł, znakomitą większość (200 tys.) - od innego funduszu inwestycyjnego, londyńskiego Grangefont Ltd. Jemu płacił po 235 zł. W sumie inwestycja pochłonęła około 51 mln zł. Zakupy były realizowane w maju 2003 r. Po nieco ponad dwóch latach Polish Private Equity Fund IV zainkasował 195,65 mln zł. Zysk wynosi więc ponad 144 mln zł (283%). - My to liczymy w dolarach. Zainwestowaliśmy około 13,8 mln USD, a odzyskaliśmy około 4,5 razy więcej - informuje Jacek Siwicki, partner w Enterprise Investors. W takim przypadku zysk sięga 350%. Co się stanie z pieniędzmi za akcje LPP. - Nie będą reinwestowane. Zgodnie z zasadą działania funduszu wrócą do inwestorów, którzy go utworzyli - mówi J. Siwicki. Jak twierdzi, chodzi między innymi o General Motors czy zagraniczne firmy ubezpieczeniowe i emerytalne, w tym tak znane jak Calpers, fundusz emerytalny lokujący oszczędności strażaków, nauczycieli, policjantów i pracowników innych instytucji utrzymywanych przez stan Kalifornia.

Z zagranicy za granicę

W środowych pakietówkach właściciela zmieniło 215 tys. akcji LPP (12,6% kapitału i 6,9% głosów na WZA). Cena wynosiła 910 zł za papier. Kto przejął walory? - Rynek - odpowiada J. Siwicki. Pakietówek było 18. Żadna nie obejmowała takiej liczby papierów, by kupujący musiał poinformować o udziale w transakcji - chyba że już wcześniej miał LPP w portfelu i powiększył zaangażowanie, przekraczając próg 5% głosów. Z naszych informacji wynika, że największy akcjonariusz spoza listy tych, którzy muszą się ujawniać, ma około 100 tys. akcji, czyli 5,9% kapitału, ale tylko 3,2% głosów na WZA.

Reklama
Reklama

Przedstawiciele gdańskiej spółki handlującej odzieżą nie chcą komentować transakcji. LPP nie otrzymało jeszcze żadnych informacji o uczestnikach pakietówek. Potwierdzają jednak nasze ustalenia, że w ostatnim czasie zainteresowanie przedsiębiorstwem inwestorów finansowych, głównie zagranicznych, było ogromne. Chodzi o fundusze emerytalne, inwestycyjne, jak i firmy asset management. One - razem z instytucjami krajowymi - przejęły najprawdopodobniej akcje od Enterprise Investors. Na sesji nie miałyby szansy kupić większej liczby papierów. Płynność walorów LPP jest bardzo mała. Wczorajszy wolumen to 113 sztuk, a kurs 911 zł.

W gronie największych udziałowców spółki pozostają prezes LPP Marek Piechocki, przewodniczący rady nadzorczej Jerzy Lubianiec i Grangefont. Razem kontrolują 53,5% kapitału i 74,5% głosów na WZA.

LPP rośnie

Gdańska spółka, właściciel salonów odzieżowych Reserved i Cropp, poinformowała, że jej skonsolidowane przychody ze sprzedaży wyniosły w sierpniu około 57 mln zł. Były wyższe od wypracowanych przed rokiem o 33%. W okresie styczeń-sierpień skonsolidowane przychody wyniosły ok. 422 mln zł. To oznacza wzrost o 37% w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Prognoza grupy na cały rok mówi o 750 mln zł obrotów i 60 mln zł zysku netto (w 2004 r. było to odpowiednio niespełna 547 mln zł i 43 mln zł). Po I półroczu plany są zrealizowane w 41% i 27%. Firma z kwartału na kwartał pokazuje jednak coraz lepsze wyniki.

LPP
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama