Kurs EUR/PLN ustabilizował się nieznacznie powyżej tego-

rocznych minimów - w rejonie 3,93. Początek piątkowej sesji przyniósł próbę wzrostu i "wystopowania" z krótkich pozycji w EUR/PLN, jednak powyżej 3,9600 jest wielu chętnych do sprzedaży euro. Szybko powróciliśmy więc do konsolidacji. Na koniec dnia dolar kwotowany był na poziomie 3,1665, podczas gdy euro na 3,9270.

Wydaje mi się, ze wciąż najlepszą strategią jest szukanie odpowiednich poziomów do sprzedaży EUR/PLN. Fundamenty czy też modele oparte na kalendarzu przepływu kapitału, uwzględniające prywatyzację czy też inwestycje bezpośrednie rzeczywiście zapowiadają duży popyt na złotego. Problemem rynku wydaje się jego niesamowity optymizm. Wszyscy już mówią o spadku EUR/PLN do 3,80-3,70. Ryzyko utrzymywania pozycji i wrażliwość na negatywne niespodzianki na rynkach wschodzących systematycznie rośnie.

Na rynkach światowych kurs EUR/USD ustabilizował się około poziomu 1,2400. Wydaje mi się, że wzrost EUR/USD jeszcze się nie skończył. Obecnie jesteśmy na dobrym poziomie do akumulacji EUR/USD i gry na ponowny test 1,2600.