Fed chce uniknąć sytuacji, by pierwszym obradom FOMC w przyszłym roku przewodniczyło dwóch różnych prezesów Rezerwy Federalnej. Kadencja obecnego szefa Fedu, Alana Greenspana upływa bowiem właśnie 31 stycznia.

Dla rynku komunikat Fedu to jasny sygnał - kadencja Greenspana nie będzie przedłużona. Takie spekulacje krążą od jakiegoś czasu, ponieważ wciąż są kłopoty z wyłonieniem zdecydowanego kandydata do objęcia schedy po Greenspanie, który kieruje Rezerwą Federalną od 18 lat i cieszy się w świecie finansów niekwestionowanym autorytetem.

Biały Dom musi zatem przyspieszyć poszukiwania. Obecnie giełdzie kandydatów przewodzą trzy nazwiska: Glenn Hubbard i Ben Bernanke, były i obecny szef doradców ekonomicznych prezydenta George?a W. Busha, oraz ekonomista z Harvardu Martin Feldstein. Ponieważ nikt nie jest zdecydowanym faworytem, Biały Dom może równie dobrze zdecydować się na jakąś znaną postać z Wall Street lub też kogoś z Rezerwy Federalnej, szczególnie jeśli sporo do powiedzenia będzie mieć w tej sprawie sam Alan Greenspan.

Reuters