Reklama

Złoty osłabł z powodu zwyżki dolara, dług stabilny

WARSZAWA, 12 września (Reuters) - W poniedziałek złoty stracił na wartości, ale wcale nie w reakcji na większy od prognoz deficyt obrotów bieżących, tylko z powodu wycofywania się globalnych graczy z rynków Europy Środkowej. Zaczęli oni bowiem ponownie inwestować w drożejącego na świecie dolara.

Publikacja: 12.09.2005 17:59

Amerykańska waluta znalazła się dzisiaj na najwyższym od ponad tygodnia poziomie wobec euro. Z kolei złoty był dziś najsłabszy do dolara od początku września. Na wartości traciły również inne waluty Europy Środkowej. Słowacka korona straciła do dolara ponad jeden procent.

Polski rynek czekał dziś na dane o bilansie płatniczym w lipcu. Okazały się one znacznie słabsze od oczekiwań - deficyt wyniósł 302 miliony euro, podczas gdy rynek spodziewał się 7 milionów euro deficytu. Jednak informacja o bilansie płatniczym tylko na chwilę wywołała niewielką przecenę krajowej waluty wobec euro.

"Inwestorzy mają świadomość, że te dane cechują się dużą zmiennością. W lipcu były niższe transfery z Unii Europejskiej i słabsza dynamika eksportu. Ale to nie jest coś trwałego. Poziom deficytu nie odbiega od tego, co było w ostatnich miesiącach" - powiedział Artur Ulbrich, analityk BRE Banku.

"Dane nie przestraszyły rynku, część graczy zamknęła wcześniej pozycje. Od kilku dni nie ma trendu, a rynek konsoliduje się w przedziale 3,90-3,96 za euro. Każde wybicie w górę jest wykorzystywane do kupowania złotego" - dodał Andrzej Krzemiński, szef dealerów walutowych Banku BPH.

Jego zdaniem, gdyby umocnienie dolara miało trwać nadal, gracze nadal mogliby kupować amerykańską walutę za złotego.

Reklama
Reklama

Złotemu pomagają ostatnie sondaże opinii publicznej, które dają zdecydowane prowadzenie postrzeganej jako prorynkowa Platformie Obywatelskiej (PO). "Ważne też będą nastroje na rynku obligacji. Wyższa inflacja i przecena papierów mogą doprowadzić do deprecjacji złotego" - dodał Krzemiński.

Dane o sierpniowej inflacji zostaną opublikowane w środę. Analitycy ankietowani przez Reutera oczekują jej wzrostu do 1,5 procent w ujęciu rocznym z 1,3 procent w lipcu. Właśnie te dane będą kluczowe dla rynku długu. Dziś rentowności zmieniały się w niewielkim zakresie. Praktycznie żadnego wrażenia na inwestorach nie zrobiła informacja o podaży obligacji 20-letnich na środową aukcję. Resort zaoferuje papiery o wartości 1 miliarda złotych z podanego wcześniej przedziału 1-2 miliardy.

((Autor: Marcin Jedliński; Redagował: Paweł Florkiewicz; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama