Pod koniec sierpnia Sejm odrzucił ostatecznie prezydenckie weto do ustawy o zwrocie osobom fizycznym niektórych wydatków związanych z budownictwem mieszkaniowym. Dzięki temu wszyscy, którzy kupili materiały budowlane na remont lub budowę domu i zapłacili 22-proc. VAT (obowiązuje od 1 maja 2004 r.), będą mogli się starać o stosowne wyrównanie.
Zgodnie z ustawą, minister infrastruktury w porozumieniu z ministrem finansów powinien ogłosić wykaz materiałów, którego taki zwrot dotyczy. Do tej pory tego nie uczynił. Choć ma czas do początku przyszłego roku (wówczas przepisy wchodzą w życie), to branża zaczyna się niepokoić. - Z naszych informacji wynika, że jeszcze trwa ustalanie w resorcie, kto ma się tym zająć - mówi Zbigniew Bachman, prezes PIP-HB. Tymczasem sprawa jest prosta - zgodnie z ustawą lista powinna zawierać te towary, dla których zmieniła się stawka VAT. - Wystarczy przepisać stosowny załącznik ustawy VAT-owskiej - denerwuje się Z. Bachman. Budowlańcy obawiają się, że rząd może próbować zaoszczędzić na rekompensatach, nie wpisując części wyrobów na listę. Resort infrastruktury zapewnia, że nie jest to jego intencją, a wykaz będzie gotowy za 3-4 tygodnie.
Problemów ze stosowaniem nowej ustawą może być więcej. Izba przypomina, że 26 września zmienia się prawo budowlane. Nowela likwiduje dla części robót wymóg uzyskania pozwolenia. Tymczasem wysokość rekompensaty VAT zależy właśnie od tego, czy inwestor musi uzyskać pozwolenie, czy też nie. W pierwszym przypadku określony w ustawie limit zwrotu podatku jest ponad dwukrotnie wyższy.
Branży zagraża brak rąk do pracy
Eksperci Izby podtrzymują prognozy, że produkcja budowlana może wzrosnąć w tym roku o około 10%. Ich zdaniem, przemawiają za tym duże zamówienia infrastrukturalne, a także coraz lepsza sytuacja finansowa firm. Problemem dla dalszego rozwoju branży może jednak być odpływ wykwalifikowanych pracowników. PIP-HB szacuje, że do krajów Europy Zachodniej wyemigrowało już około 10% kadry budowlanej (branża zatrudnia 430 tys. osób).