O obniżce akcyzy na benzynę minister finansów Mirosław Gronicki zdecydował na początku ubiegłego tygodnia. Chciał w ten sposób złagodzić nieco wzrost cen paliwa na stacjach po tym, jak katastrofalne skutki huraganu Katrina doprowadziły do gwałtownych zwyżek cen ropy na świecie.
Zgodnie z zapowiedziami resortu finansów, obniżka ma wejść w życie od 15 września, czyli od jutra. Możliwe jednak, jak twierdzą przedstawiciele MF, że wejdzie w życie jeszcze dzisiaj.
Podpisanie rozporządzenia jest o tyle ważne, że polska decyzja o redukcji akcyzy została mocno skrytykowana przez ministrów finansów krajów Unii Europejskiej. Postanowili, by nie redukować akcyzy na paliwa, aby nie zwiększać ich konsumpcji przez transport oraz inne energochłonne branże gospodarki. Po tym spotkaniu, które odbyło się w ubiegły weekend, minister Gronicki powiedział Bloombergowi, że rozważy wycofanie się z obniżki. Podpisanie rozporządzenia oznacza, że niebezpieczeństwo minęło. Całkiem możliwe jednak, że krytyka ze strony krajów unijnych spowoduje, że niższa akcyza będzie obowiązywać krócej niż wynikało z wcześniejszych zapowiedzi.
- W momencie gdy ceny benzyn wrócą do poziomu z lipca br., to resort zdecyduje o powrocie do aktualnej wysokości akcyzy - poinformował wczoraj wiceminister finansów Jarosław Neneman.
Może to oznaczać, że obniżka nie będzie obowiązywać do końca roku. A taką deklarację złożył minister finansów, gdy ogłaszał informację o obniżeniu akcyzy.