Ani PO, ani PiS nie przedstawiają autorskich planów inwestycyjnych. Będą realizować raczej projekty poprzedników. Oba ugrupowania zapowiadają jednak usprawnienie inwestycji. W jaki sposób?
Przetargi bez protestów
- 3-4 miesiące po wyborach do Sejmu trafi komplet gotowych propozycji, które zlikwidują niemoc w infrastrukturze - mówi Edward Maniura, poseł PO. Wśród nich - nowelizacja prawa zamówień publicznych. Ograniczyć ma ona możliwości oprotestowywania przetargów publicznych przez przegrane firmy. Duża część robót rozpoczyna się teraz ze znacznym opóźnieniem z powodu toczących się spraw przed arbitrami Urzędu Zamówień Publicznych. Obecne kierownictwo resortu infrastruktury sceptycznie ocenia pomysł Platformy. - Treść prawa zamówień publicznych wynika z dyrektyw europejskich i ciężko jeszcze bardziej ograniczyć możliwość składania protestów - ostrzega Andrzej Bratkowski, wiceminister odpowiedzialny za sprawy budownictwa.
PO chce także usprawnić wykup gruntów przez państwo (np. pod autostrady). - Powinniśmy postawić na większą współpracę administracji z samorządem. Wydaje się bowiem, że to burmistrzowie mają większe szanse na wynegocjowanie ugody z właścicielem ziemi - tłumaczy E. Maniura.
Lepsza administracja