Po zakończeniu środowej sesji na giełdach w Nowym Jorku Delta Airlines i Northwest Airlines poprosiły sąd o ochronę przed wierzycielami. Obie firmy nie wytrzymały wysokich cen paliw, wysokich kosztów pracowniczych i konkurencji mniejszych, tanich linii lotniczych. Na domiar złego Delta miała od miesięcy trudności z restrukturyzacją długu, a Northwest nie mógł sobie poradzić ze strajkiem związku zawodowego mechaników.

Podwójne bankructwo trzeciego i czwartego co do wielkości przewoźnika w USA stanowi poważny sygnał ostrzegawczy dla całego sektora, mimo zwiększonego ruchu podczas ostatniego sezonu letniego. Zarówno Northwest, jak i Delta pozostaną na rynku, próbując znacznie ograniczyć koszty prowadzenia operacji, zaostrzając jeszcze konkurencję na i tak już bardzo ciasnym rynku. Na podobny krok decydowali się w ostatnich latach inni przewoźnicy. Oprócz Delty i Northwest, obecnie pod ochroną prawa o bankructwie znajdują się dwie inne linie z czołowej siódemki: US Airways i UAL (spółka matka United Airlines), a także Aloha Airgroup i ATA Holdings. Hawaiian Airlines właśnie zakończyły okres reorganizacji i wyszły z okresu ochronnego. Jedynie American Airlines oraz Continental Airlines zdołały zamknąć drugi kwartał zyskiem.

Według analityków, amerykańskie linie lotnicze stoją w obliczu kryzysu najgorszego od wczesnych lat 90., kiedy kilka spółek również balansowało na krawędzi bankructwa. - Branża jest w trakcie radykalnej restrukturyzacji - uważa George Hamlin z firmy MergeGlobal, zajmującej się doradztwem w sektorze transportowym. - Teraz jest jej najtrudniejszy etap - dodaje.

Przez ostatnie cztery lata sześć najstarszych linii na amerykańskim rynku - American, United, Delta, Northwest, Continental i US Airways - poniosło straty w wysokości 38 mld USD, a w tym roku dopiszą do tego kolejne 10 mld USD. Znacznie lepiej radzą sobie ich młodsi rywale, powołani po deregulacji branży w 1978 r. Jednak ich też czekają ciężkie czasy po gwałtownej zwyżce kosztów paliw.

Analitycy twierdzą, że w amerykańskiej branży lotniczej nastąpi fala przejęć i ograniczania zasięgu operacji. Niewykluczone że z rynku zniknie któraś z firm. Spośród czterech linii, które ogłosiły upadłość w 1991 r., obecnie na rynku jest tylko Continental. Zniknęły z niego Pan Am, Eastern Air Lines i Braniff.