Dwa lata temu notowania Świecia rozpoczęły korektę hossy z lat 2001-2003. Wiosną tego roku dotarły do 38,2-proc. zniesienia i wydawało się, że osiągnięcie tego wsparcia poprawi koniunkturę. Rzeczywiście tak się stało, ale wzrost był bardzo słaby. Kurs przez kilka miesięcy pozostawał w trendzie bocznym. W piątek ostatecznie się zakończył.
W tej sytuacji można oczekiwać spadku ceny papierów Świecia w okolice 40 zł, gdzie mamy dolne ramię dwuletniej formacji kanału. To prawdopodobnie nie zatrzyma niekorzystnej tendencji. Trzeba się liczyć z tym, że mamy do czynienia z kolejną odsłoną korekty hossy z lat 2001-2003. To oznacza, że kurs powinien osiągnąć przynajmniej 50-proc. zniesienie. Wypada ono przy 35,7 zł.
Na razie nie widać czynników, które mogłyby poprawić klimat wokół akcji tej firmy. Umacniający się złoty zniechęca do walorów eksporterów. Już wyniki Świecia za drugi kwartał mocno rozczarowały. Opuszczenie składu WIG20 zmniejszy zainteresowanie inwestorów instytucjonalnych. Nie widać też symptomów, by małe i średnie przedsiębiorstwa wróciły w centrum zainteresowania.