Możliwość świadczenia usług asset management przez TFI wprowadziła znowelizowana w 2004 r. ustawa o funduszach. Poza BPH TFI licencję na taką działalność mają m.in. Union Investment, Millennium i SEB.
Nowelizacja ustawy otworzyła też drogę do przeprowadzenia "porządków" w grupach kapitałowych, które działają na rynku kapitałowym. Do tej pory praktyką było tworzenie dwóch spółek: TFI, odpowiadającego za kwestie proceduralne związane z działalnością funduszy, i firmy "assetowej", zajmującej się zarządzaniem funduszami i portfelami klientów indywidualnych. Konsekwencją było istnienie tych samych zarządów w obu podmiotach i dzielenie etatów przez pozostałych pracowników. Taka struktura nadal funkcjonuje w wielu grupach, w tym w największym na rynku Pioneerze. Niewykluczone jednak, że Pioneer też zdecyduje się na zastąpienie dwóch spółek jedną.
Dlaczego BPH zdecydowało się na połączenie IM i TFI? - Chcieliśmy uprościć strukturę organizacyjną i obniżyć koszty - mówi Tomasz Mozer, członek zarządu jednej i drugiej spółki. Jego zdaniem, dzięki tej operacji, łączne wydatki obu firm mogą się zmniejszyć nawet o ponad 10%. Chodzi np. o wprowadzenie wspólnej księgowości i audytu.
BPH, które pośrednio kontroluje 60% akcji BPH TFI (pozostałe 40% należy dla austriackiego Capital Invest), zachowa większościowych udział w "nowym" TFI. CA IB Investment Management należy w 40% do banku i 60% do Capital Invest. Według informacji, jakie uzyskaliśmy w TFI, reorganizacja w grupie nie ma związku z fuzją Pekao z BPH. Wniosek w tej sprawie miał bowiem trafić do KPWiG zanim zapadła decyzja o przejęciu HVB przez UniCredito.
Jedno dopuszczenie i kilka kar