Reklama

Niższe opłaty od banków

Krajowa Izba Rozliczeniowa (KIR) - spółka założona przez banki - zarabia mniej, bo pobiera od nich mniejsze opłaty. Nie oznacza to jednak, że klienci będą mniej płacić za przelewy.

Publikacja: 21.09.2005 07:51

Izba, która świadczy usługi rozliczeniowe między bankami, miała w I półroczu niespełna 14 mln zł zysku netto przy przychodach sięgających 50 mln zł. Te ostatnie były o niemal jedną trzecią niższe niż w takim samym okresie ub.r. Zysk spadł o jedną czwartą. Dlaczego?

Zarobek na dywidendę

Ubiegłoroczny zysk izby został w przeważającej części przeznaczony na dywidendę. Do właścicieli (banków komercyjnych, NBP i Związku Banków Polskich) trafiło 27 mln zł. Dla banków komercyjnych rozwiązaniem korzystniejszym od dużej dywidendy są mniejsze opłaty za usługi KIR. I właśnie obniżka opłat jest powodem mniejszych przychodów izby. - Na początku tego roku obniżyliśmy opłaty o jedną czwartą. W skali roku to oznacza "zdjęcie" ponad 20 mln zł z naszych przychodów. Teraz nasze opłaty są o połowę niższe niż trzy lata temu - stwierdził prezes KIR.

Obniżki opłat w KIR nie oznaczają, że ceny przelewów obniżą same banki. - Te opłaty stanowią bardzo niewielką część prowizji płaconej przez klienta. Nie mają decydującego znaczenia dla ceny przelewu - powiedział Leszek Grodzicki, dyrektor centrum operacyjnego Lukas Banku. Zwrócił uwagę, że podejście banków do cen przelewów jest bardzo różne. Przy tym banki różnicują opłaty za dokonywanie transakcji w zależności od tego, w jaki sposób są one dokonywane. Najdroższy jest przelew dokonywany w oddziale, a najtańszy przez internet. W tym ostatnim wypadku niektóre banki całkowicie rezygnują z prowizji.

Czy w najbliższym czasie przelewy mogą potanieć? Zdaniem przedstawiciela Lukas Banku - raczej nie. - Za kilka miesięcy wchodzą w życie tzw. przepisy antylichwiarskie. Banki obniżą oprocentowanie niektórych kredytów, ale w zamian będą musiały poszukać innych dochodów - wyjaśnił L. Grodzicki. Według niego, potanieć mogą natomiast przelewy zagraniczne - do innych krajów Unii Europejskiej.

Reklama
Reklama

Więcej transakcji

Plan Krajowej Izby Rozliczeniowej na cały rok przewiduje przychody niewiele przekraczające 100 mln zł i 22 mln zł zysku netto. Prezes jest przekonany, że założenia zostaną zrealizowane. - Z każdym miesiącem zwiększa się liczba transakcji obsługiwanych przez izbę. Teraz jest to średnio ponad trzy miliony płatności dziennie. Comiesięcznie jest też ok. 4 mln transakcji ZUS-owskich - powiedział Ołdakowski.

Skala spadku zysku KIR jest mniejsza od spadku przychodów. Ograniczane są bowiem również koszty, w tym - związane z wynagrodzeniami. W tej chwili w KIR pracuje ok. 350 osób, z czego 120 w centrali. Liczbę pracowników w oddziałach izby można było ograniczyć po tym, jak KIR przeszedł w pełni na rozliczenia elektroniczne. W końcu ub.r. liczba etatów w KIR dochodziła do 500.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama