Od lipca Bruksela próbuje nakłonić środowisko bankowe do większego ujednolicenia rynku kredytów mieszkaniowych. Powód? Według niedawnych badań Eurobarometru, zaledwie 1-2% osób z kredytem hipotecznym zaciągnęło go w kraju innym niż własny. Przyczyny takiego stanu rzeczy są proste - banki nie bardzo ufają zabezpieczeniu w postaci nieruchomości położonej w innym państwie. Jednocześnie sondaże pokazują, że ponad połowa Europejczyków nie ma nic przeciwko zadłużaniu się w zagranicznym banku, jeżeli tylko jego propozycja będzie korzystna.
Dlatego też KE chce, aby klienci mogli "przebierać" oferty z całej Unii. Doprowadziłoby to m.in. do wyrównania odsetek. Bruksela liczy także na zwiększenie bezpieczeństwa wypłat - w Holandii czy Danii kredyty hipoteczne stanowią już 90-100% rocznego PKB. W Polsce - dopiero 5%. Do niedawna KE niepokoił także wysoki stopień koncentracji rynków hipotecznych Europy Środkowej i Wschodniej (udział pięciu czołowych banków wynosił nawet 80-90%). Wspólny rynek wyrównałby takie dysproporcje.
Aby udowodnić zalety integracji, Komisja poprosiła ekspertów London Economics o oszacowanie kosztów i korzyści ujednolicenia. Ci oszacowali, że unijna konsumpcja, po odjęciu wydatków związanych z dostosowaniem systemów bankowych, może wzrosnąć do 2015 r. o około 0,5%. LE prognozuje, że w efekcie unijne PKB wzrośnie o około 0,7% (równe to jest 0,89% obecnego PKB). Największą korzyść mogliby odnieść nowi członkowie. Polskie PKB powiększyć się może o 1,2%.
Środowisko bankowe z rezerwą odnosi się jednak do pomysłów Brukseli. - Szybsza integracja rynku jest niezmiernie trudna. Banki są niechętne, bo to oznacza zwiększenie konkurencji. Do tego dochodzą olbrzymie kłopoty z unifikacją całej infrastruktury rynku (począwszy od rejestrów nieruchomości do regulacji prawnych i instytucji) - przyznaje Jacek Łaszek, doradca prezesa NBP w sprawach kredytów hipotecznych. - Najbardziej prawdopodobne wydaje się ujednolicenie zasad informowania klientów o warunkach kredytu - dodaje. - Uważamy, że integracja jest korzystna, ale musi następować w wyniku presji rynku, a nie narzuconych z góry regulacji - wtóruje mu Michał Wydra ze Związku Banków Polskich. ZBP nie wypracowało jeszcze oficjalnej odpowiedzi na konsultacje prowadzone przez Brukselę. Jak się dowiedzieliśmy, polscy bankowcy popierają wprowadzenie jednolitych zasad wycen nieruchomości oraz narzucenie tożsamych informacji statystycznych dotyczących możliwości rejestracji hipoteki.