W pierwszym dłuższym wywiadzie udzielonym po objęciu 1 lipca urzędu przewodniczącego Komisji Cox powiedział dziennikowi "Wall Street Journal", że doradcy funduszy hedgingowych będą musieli rejestrować się przy SEC. Według Coxa, taka procedura nie będzie się wiązać ze znacznym zwiększeniem kosztów dla samych inwestorów.
52-letni szef SEC poparł tym samym stanowisko swojego poprzednika Williama Donaldsona, który odszedł ze stanowiska w czerwcu, na dwa lata przed końcem kadencji. SEC zgodziła się wówczas, że należy znaleźć sposób regulowania rosnących jak grzyby po deszczu funduszy hedgingowych i wprowadziła 14-miesięczny okres przejściowy, dając funduszom czas na dostosowanie się do nowych przepisów. Donaldsonowi udało się przeforsować przepis o rejestracji doradców, mimo opozycji dwojga republikańskich członków SEC oraz negatywnego stanowiska prezesa Fed Alana Greenspana. Ten ostatni twierdzi, że samo rejestrowanie doradców finansowych nie stanowi skutecznego zabezpieczenia przed ewentualnymi nadużyciami czy oszustwami. SEC uważała jednak, że jest w stanie zrobić użytek z zebranych tą drogą informacji.
Fundusze hedgingowe w USA obracają kapitałem szacowanym na bilion dolarów i stanowią najmniej regulowany segment amerykańskiego rynku usług finansowych. W odróżnieniu od zwykłych funduszy inwestycyjnych, fundusz hedgingowy może założyć niemal każdy. Te instrumenty finansowe skupiają najczęściej kapitał bogatszych Amerykanów lub prywatnych firm. W ostatnich miesiącach fundusze hedgingowe stały w centrum wielu skandali. Najgłośniejszym był upadek funduszu Bayou Management z Connecticut. Władze regulacyjne i prokuratura usiłują teraz dowiedzieć się, co się stało z aktywami funduszu, których wartość była szacowana na 440 milionów USD.
Donaldson był krytykowany za zbyt ostre regulowanie rynku w reakcji na skandale korporacyjne. Cox uchodzi za łagodniejszego od swojego poprzednika szefa SEC, ale jeszcze nie zabrał stanowiska w kilku ważnych kwestiach, takich jak np. obsada rad nadzorczych funduszy inwestycyjnych. W wywiadzie dla "WSJ" sugerował, że będzie bardzo ostrożnie wprowadzać nowe regulacje i zastanowi się nad złagodzeniem niektórych już obowiązujących przepisów, zwłaszcza gdy ich egzekwowanie będzie się wiązać z dużymi kosztami dla spółek publicznych lub instytucji finansowych. Podkreślał jednak, że SEC nie zrezygnuje ze swojej regulacyjnej misji.
Nowy Jork