Goldman Sachs to drugi co do wielkości gracz z Wall Street. W minionym kwartale, zakończonym w sierpniu, bank zarobił rekordowe 1,62 mld USD, czyli 3,25 USD na jedną akcję, podczas gdy rok wcześniej zysk netto wynosił 879 mln USD (1,74 USD na papier). Goldman dołączył do dwóch mniejszych rywali - Lehman Brothers i Bear Stearns - którzy w ubiegłym tygodniu również informowali o wynikach finansowych najlepszych w historii. Dziś wyniki ogłosi największy podmiot z branży papierów wartościowych - Morgan Stanley.

Zysk Goldmana poszybował w górę m.in. dzięki dużej zmienności cen ropy naftowej - na czym konkurenci nie mogli skorzystać, ponieważ nie mają jednostek pośredniczących w handlu na tym rynku. Podobnie jak rywale, Goldman wykorzystał natomiast zwiększenie się aktywności na rynkach akcji i instrumentów o stałym oprocentowaniu. Wolumen obrotów papierami spółek ujętych we wskaźniku S&P 500 był w minionych miesiącach o 15% wyższy niż rok wcześniej.

Firma osiąga też krociowe wpływy z doradzania przy fuzjach i przejęciach. W minionym kwartale zajęła pierwsze miejsce, jeśli chodzi o wartość transakcji, za które odpowiadała. Ich wartość zwiększyła się w porównaniu z zeszłym rokiem ponaddwukrotnie, do 212 mld USD. Pod względem wartości zorganizowanych emisji akcji Goldman uplasował się na drugim miejscu na świecie, a w emisjach obligacji znalazł się na szóstym miejscu.

Dobre wyniki finansowe sprawiły, że Goldman Sachs zdecydował się w ciągu ostatnich miesięcy na wzniesienie nowej siedziby na Dolnym Manhattanie. Koszt postawienia budynku o powierzchni prawie 200 tys. mkw. może sięgnąć nawet 2,5 mld USD. Spółka zamierza wprowadzić się do niego w 2009 r.

Bloomberg