Reklama

Inwestorzy tracą wiarę

Zaufanie niemieckich inwestorów spadło we wrześniu po raz pierwszy od czterech miesięcy. Przesądziły o tym droga ropa i obawy, że wynik wyborów zaszkodzi gospodarce.

Publikacja: 21.09.2005 08:12

Wskaźnik obrazujący oczekiwania inwestorów instytucjonalnych i analityków spadł do 38,6 pkt z 50 pkt w sierpniu. Ekonomiści spodziewali się spadku, ale do poziomu 45 pkt. Ośrodek Europejskich Analiz Gospodarczych ZEW z siedzibą w Mannheim obliczył ten indeks na podstawie ankiety wśród 309 inwestorów i analityków. Przy czym 44 odpowiedzi nadeszły po wyborach z 18 września i były "znacząco niższe" od łącznego poziomu wrześniowego wskaźnika.

Z tego wynika, że zaufanie niemieckich inwestorów i szefów spółek do możliwości tamtejszej gospodarki może jeszcze bardziej zmniejszyć się w najbliższych miesiącach, gdyż polityczny pat po wyborach zapowiada dalsze zwlekanie z wprowadzeniem reform mających na celu zmniejszenie wciąż niemal rekordowego po wojnie bezrobocia. A bez tego, czyli w rezultacie bez zwiększenia konsumpcji, gospodarka nie ruszy.

Ekonomiści już wcześniej obniżyli prognozy, uzasadniając to przede wszystkim tegoroczną zwyżką cen ropy naftowej, sięgającą 43%. Droga ropa zaniepokoiła oczywiście nie tylko Niemców, o czym świadczy spadek wskaźników zaufania również w innych krajach, w ubiegłym tygodniu w Stanach Zjednoczonych. Jest to zatem zjawisko o zasięgu światowym.

Główny ekonomista HVB Group Joerg Kraemer uspokajał wczoraj niemieckich telewidzów przypominając, że w sierpniu indeks ZEW wyraźnie poszedł w górę i jego obecny poziom mimo znaczącego spadku jest wyższy niż w lipcu. Jego zdaniem, trend wskaźnika jest nadal rosnący i to jest bardzo ważne.

Wyniki niedzielnego głosowania uwidoczniły jednak niezdecydowanie wyborców i ich obawy o głębsze reformy. ZEW przyznał w opublikowanym wczoraj komunikacie, że "zasadniczą przyczyną spadku indeksu jest niepewność co do przyszłego kursu polityki gospodarczej, co zagraża klimatowi inwestycyjnemu i uniemożliwia ożywienie".

Reklama
Reklama

Instytut HWWA z Hamburga, jedna z sześciu czołowych w Niemczech placówek tego rodzaju, już w poniedziałek obniżył prognozę wzrostu tamtejszej gospodarki o 0,1 pkt proc., do 0,6% na ten rok i z 1,3%, do 1% na 2006 r.

Komentarz

Eksport nie wystarczy

Wszystko wskazuje na to, że co najmniej do połowy przyszłego roku niemiecka gospodarka będzie trwać w marazmie, a wraz z nią - czy też przez nią - gospodarka całej strefy euro. Jedynym czynnikiem wzrostu znowu może okazać się eksport, ale na tym nie można budować przyszłości tak

olbrzymiego organizmu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama