Po udziały w New York Mercantile Exchange, która jest teraz największym terminowym rynkiem surowców energetycznych na świecie, zgłosiło się trzech oferentów. Pakiet papierów chcą kupić firmy venture capital: współpracujące ze sobą Blackstone Group i Battery Ventures oraz General Atlantic, a także były szef NYMEX (kierował giełdą w latach 1978-1987) Michel Marks. Według doniesień "Wall Street Journal", zapleczem finansowym dla Marksa ma być firma Hellman & Friedman, podobnie jak wcześniejsze, również specjalizująca się w inwestycjach o podwyższonym ryzyku.

NYMEX zamierzał sprzedać do 20% udziałów w giełdzie. Ostatnie doniesienia mówią, że pakiet został zredukowany do 12%, choć wyceny nowojorskiej instytucji wciąż idą w górę. Pierwsze deklaracje zakupu udziałów, składane w kwietniu i lipcu, oznaczały wycenę na poziomie 1 mld USD, teraz mówi się o kwotach o 200-300 mln USD wyższych.

Teraz nowojorska giełda jest własnością grupy 816 członków, którym ten status daje również możliwość bezpośredniego handlowania na parkiecie. NYMEX postawił na zmiany własnościowe, by dotrzymać kroku konkurencji. Na przykład giełda terminowa Intercontinental Exchange, do której należy Międzynarodowa Giełda Paliwowa (IPE) w Londynie, planuje w tym roku przeprowadzić ofertę publiczną akcji i zamierza z niej zebrać 115 mln USD. W przypadku NYMEX, scenariusz ze sprzedażą papierów na rynku pierwotnym też jest zresztą w dalszym ciągu aktualny. Odpowiada za niego bank inwestycyjny JPMorgan Chase. O wyborze ścieżki przemian własnościowych zdecydują członkowie NYMEX.

Bloomberg, "WSJ"