Poranek przyniósł dalsze spadki rentowności na całej krzywej. Inwestorzy krajowi i zagraniczni kupowali papiery z sektorów
5- i 10-lat. Po południu rynek ustabilizował się, a obroty znacząco spadły. Pod koniec dnia rentowność dwuletniej OK0807 wynosiła 4,12%, pięcioletniej PS 0310 4,34%, a dziesięcioletniej DS1015 4,42%. Oznacza to umocnienie wobec poniedziałkowego zamknięcia o 7 pb. dla dwulatek oraz 6 pb dla pięcio- i dziesięciolatek.
Na dzisiejszym przetargu Ministerstwo Finansów zaoferuje pięcioletnie obligacje PS0310 o wartości nominalnej 2,5 mld PLN. Sądzę, że ministerstwo uplasuje całą ofertę, chociaż nie spodziewałbym się hurraoptymistycznych wyników. Aktualne poziomy rentowności obligacji dyskontują już zarówno kolejne redukcje stóp procentowych, jak również utworzenie reformatorskiego rządu po wyborach parlamentarnych. O ile techniczna sytuacja na spreadach do Bundów sugeruje, że jest miejsce do dalszego umocnienia i myślę, że w horyzoncie kilku-kilkunastu tygodni będziemy mieli do czynienia z takim scenariuszem, to wydaje mi się, że na razie maleje chęć do kupowania obligacji przy najniższych w historii poziomach rentowności. Korekta na akcjach już się zaczęła. Pora na obligacje?