To co lubi społeczeństwo, nie musi się podobać ekonomistom i inwestorom. Państwo socjalne, nie budzi euforii na rynku. Fakt, że PO została wyprzedzona w sondażach przez PiS, rynki finansowe przyjęły więc zdecydowanie negatywnie. Mimo silnych wzrostów na rynkach bazowych w środę i czwartkowe przedpołudnie polskie obligacje od dwóch dni zdecydowanie tracą na wartości. Ignorowane kompletnie do tej pory ryzyko polityczne zaczęło rosnąć, a w ślad za nim rentowność polskiego długu. Dwuletnie obligacje OK0807 notowane były wczoraj po południu z dochodowością 4,20%, pięcioletnie PS0310 4,49% zaś 10-letnie DS1015 - 4,48%.
Zdecydowanie większe straty notują jednak inwestorzy na rynku węgierskim, gdzie rentowność obligacji wzrosła w ciągu ostatnich kilku dni o blisko 50 pb. Jest to reakcją na zapowiedź tamtejszych władz, że kłopoty budżetowe uniemożliwią Węgrom wejście do strefy euro w 2010 roku. Co więc nas czeka, gdy wybory wygra partia, która do unii monetarnej się nie spieszy?
Dzisiejszy handel długiem rozegra się więc pewnie pod dyktando ostatniego sondażu. W poniedziałek poznamy realne wyniki i to one zdecydują o trendzie na najbliższe dni.