Reklama

Ceny długu na podobnych poziomach co tydzień temu, rynek czeka na RPP i wybory

Po początkowych wzrostach ceny obligacji nieco spadły w drugiej części tygodnia i w piątek były na podobnych poziomach, co tydzień temu. Teraz rynek będzie czekał na przyszłotygodniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej (RPP) oraz na wynik wyborów parlamentarnych. "Na początku tygodnia na wzrost cen obligacji wpłynęły produkcja przemysłowa i echa z poprzedniego tygodnia - skoku notowań Tuska w górę. Rentowności spadły do historycznych minimów" - powiedział Tomasz Zdyb, analityk z Banku Pekao SA.

Publikacja: 23.09.2005 15:36

W miniony poniedziałek Główny Urząd Statystyczny (GUS) podał, że produkcja przemysłowa wzrosła o 4,6% r/r, czyli mniej niż oczekiwali ekonomiści, którzy stwierdzili komentując te dane, że wspierają one "gołębich" członków RPP. Według nich, wobec braku przesłanek do ożywienia gospodarczego, możliwe są kolejne obniżki stóp procentowych.

W ubiegłotygodniowych sondażach wyborczych kandydat na prezydenta Donald Tusk z postrzeganej pro-rynkowo Platformy Obywatelskiej wysunął się zdecydowanie na prowadzenie, wyprzedzając kandydata Prawa i Sprawiedliwości (PiS) Lecha Kaczyńskiego.

"Potem w środę był przetarg pięciolatek, gdzie popyt i rentowności nie były tak agresywne i nastroje zrobiły się trochę korekcyjne. Wyszedł też sondaż, w którym to PiS wyprzedza PO i nastąpiła korekta na rynku. Później jeszcze mieliśmy sprzedaż detaliczną i inwestorzy też trochę wyprzedawali obligacje, ale dzisiaj już ceny wracają" - powiedział Zdyb.

W środę resort finansów sprzedał na aukcji obligacje pięcioletnie PS0310 o wartości 2,5 mld zł, a popyt inwestorów wyniósł 7,97 mld zł. Średnia rentowność tych obligacji wyniosła 4,412%. Na aukcji uzupełniającej resort sprzedał dodatkowo obligacje o wartości 500 mln zł, a popyt wyniósł 2,74 mld zł.

W przyszłym tygodniu najważniejszymi czynnikami dla rynku obligacji będzie wynik niedzielnych wyborów parlamentarnych oraz wynik posiedzenia RPP. Decyzja rady ma zostać ogłoszona w środę. Zdania ekonomistów są podzielone co do tego, czy rada pozostawi stopy bez zmian, czy obniży je o 25 punktów bazowych.

Reklama
Reklama

"Właśnie te dwa czynniki będą grały rolę w przyszłym tygodniu, plus jeszcze Tusk-Kaczyński, czyli czy to, będzie agresywna kampania prezydencka, czy nie. Ale myślę, że najważniejsze będzie to, jaka będzie różnica między PiS a PO w niedzielnych wyborach i na czyją korzyść" - powiedział Zdyb.

"W zależności od skali różnicy, taka może być reakcja rynku. Gdyby była duża różnica na plus dla PO, to byłoby to pozytywne dla rynku, a gdyby było odwrotnie - to negatywnie. Jeśli PiS i PO będą blisko, to tak naprawdę w grę będzie wchodzić też kwestia kampanii prezydenckiej. No i oczywiście rada, więc tydzień może być dość rozchwiany" - dodał.

W piątek o godzinie 14:50 rentowności obligacji dwuletnich kształtowały się na poziomie 4,14% (wobec 4,17% w ubiegły piątek), pięcioletnich na poziomie 4,43% (wobec 4,41% ), natomiast dziesięcioletnich 4,47% (wobec 4,49%). (ISB)

Barbara Woźniak

bas/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama