Majątek założyciela Microsoftu "Forbes" wycenił na 51 mld USD. Druga pozycja przypadła najbardziej znanemu inwestorowi giełdowemu Warrenowi Buffetowi, który może pochwalić się fortuną 40 mld USD. Na trzecim miejscu znalazł się współtwórca potęgi Microsoftu i przyjaciel Gatesa z młodości Paul Allen (22,5 mld USD). Skład pierwszej trójki jest taki sam od pięciu lat.

Czwarte i piąte miejsce, podobnie jak pierwsze i trzecie, przypadło przedstawicielom świata zaawansowanych technologii. Podzielili się nimi - w kolejności - Michael Dell, założyciel i szef produkującego komputery koncernu Dell, oraz Paul Ellison, dyrektor generalny Oracle, potentata w oprogramowaniu dla baz danych. Dziesiątkę uzupełnili spadkobiercy Sama Waltona, założyciela Wal-Marta.

Ogółem czterystu najbogatszych Amerykanów dysponuje majątkiem o wartości 1,13 bln USD. W powiększeniu tej kwoty o 125 mld USD pomogła m.in. dobra koniunktura na rynku nieruchomości oraz wzrost notowań ropy naftowej. Na liście pojawiły się 33 nowe postaci, m.in. Jim Davis, dyrektor generalny produkującej odzież sportową spółki New Balance.

Zwraca uwagę skok w zestawieniu Sergeya Brina i Larry?ego Page?a. Rok temu byli ex aequo na 43. miejscu, teraz są już na 16. Ich majątek to przede wszystkim udziały w internetowej wyszukiwarce Google, którą parę lat temu sami powołali do życia. A te udziały są warte z dnia na dzień coraz więcej. Gdy w sierpniu zeszłego roku Google szło na giełdę, sprzedawało akcje po 85 USD. Teraz za papiery trzeba już płacić ponad 300 USD. Majątek każdego z dwójki wzrósł z 4 do 11 mld USD, czyli prawie trzykrotnie. Komentatorzy zwracają uwagę, że pęcznieje on znacznie szybciej, niż fortuna Gatesa po giełdowym debiucie Microsoftu. Czy najbogatszy człowiek na Ziemi powinien czuć się zagrożony?

Na liście 400 najbardziej majętnych Amerykanów aż 94% legitymuje się fortuną przekraczającą miliard dolarów.