Większość rady nadzorczej Skandii, osiem osób, oceniło ofertę jako zbyt niską, biorąc pod uwagę możliwości rozwojowe spółki. Przeciwnicy przejęcia zwracają też uwagę, że oferta pojawiła się w momencie, gdy kursy akcji spółki znacząco spadły po skandalu w łonie jej kierownictwa. 6 września został aresztowany jej były prezes Lars-Eric Petersson, oskarżony o wykorzystywanie stanowiska do zmian systemu nagradzania pracowników firmy.
Mniejszość, trzech członków rady nadzorczej, w tym jej prezes Bernt Magnusson, poparła przejęcie, uznając, że połączenie obu firm stworzyłoby "potężną grupę".
Old Mutual szuka dla siebie nowych rynków poza Republiką Południowej Afryki, skąd firma, mająca siedzibę w Londynie, pozyskuje trzy czwarte swojego zysku. Prezes spółki Jim Sutcliffe oświadczył, że nie zamierza podnosić oferty i mimo stanowiska zarządu jest przekonany o jej powodzeniu, gdyż popiera ją "znakomita większość" z 60% inwestorów, z którymi były prowadzone rozmowy na ten temat.
Skandia byłaby wymarzonym celem przejęcia dla Old Mutual, gdyż afrykańska spółka koncentruje się teraz na Europejczykach zbliżających się do emerytury, którzy muszą szukać ratunku w polisach ubezpieczeniowych, gdy rządy obniżają wydatki na świadczenia. Skandia działa niemal w całej Europie, a połowę przychodów pozyskuje w Wielkiej Brytanii, która jest największym w Europie rynkiem funduszy i ubezpieczeń emerytalnych.
Bloomberg