PiS sceptycznie zapatruje się na szybkie przyjęcie euro i inwestorzy wątpią, by partii tej starczyło determinacji do obniżenia rozdętych wydatków publicznych, co jest główną przeszkodą na drodze do unii walutowej.
"Nasza rekomendacja na dzisiaj brzmi sprzedawaj złotego" - powiedziała Tania Kotos, analityk walutowy w Royal Bank of Canada w Londynie.
"Prawo i Sprawiedliwość boi się społecznej reakcji na bolesne cięcia wydatków i sceptycznie zapatruje się na perspektywę przyjęcia euro przed rokiem 2010" - dodała. Liderzy PiS starali się uspokoić rynki mówiąc, że rozmowy na temat nowego rządu rozpoczną się szybko i podkreślając, że jego program będzie wynikiem kompromisu.
"W tym tygodniu, zapewne już jutro, przystąpimy do rozmów programowych z Platformą, które będą dotyczyły w głównej mierze wspólnego programu gospodarczego nowej koalicji. Program ekonomiczny nie może być programem tylko jednej partii, ale musi być wspólnym dziełem obu partii" - powiedział poseł PiS Kazimierz Marcinkiewicz.
Ostatnie wyniki pokazują, że dwie partie będą miały w nowym parlamencie przynajmniej 274 na 460 miejsc. To największe zwycięstwo partii postsolidarnościowych od upadku komunizmu.