Na giełdach po obu stronach Atlantyku z ulgą przyjęto wiadomość o mniejszej sile huraganu Rita. W efekcie wyraźnie wzrosły główne indeksy, szczególnie w Paryżu oraz Frankfurcie. Zwyżką notowań zareagowały zwłaszcza towarzystwa ubezpieczeniowe i reasekuracyjne. Według wstępnych szacunków, odszkodowania za szkody wyrządzone przez ten kataklizm wyniosą 4 mld - 7 mld USD, tj. najwyżej jedną trzecią spodziewanej pierwotnie kwoty. Najchętniej inwestowano w akcje amerykańskiego giganta AIG, a także europejskich firm Swiss Re i Hannover Re. Rekomendację dla drugiej z nich z "tak jak rynek" do "powyżej rynku" podniósł Goldman Sachs.
Ponieważ huragan ominął rafinerie w Teksasie, staniała ropa naftowa, a to pobudziło zwyżkę notowań przedsiębiorstw silnie uzależnionych od tego surowca. Znalazły się wśród nich firmy przemysłu chemicznego, m.in. Bayer. Zdaniem inwestorów, osłabienie presji na ceny paliw płynnych powinno też sprzyjać ogólnej poprawie wyników przedsiębiorstw, chociaż opinii tej nie podziela część ekonomistów, zaniepokojonych wciąż wysokimi notowaniami ropy.
Ich wczorajszy spadek zachęcił do wyprzedaży akcji towarzystw naftowych, zwłaszcza Royal Dutch Shell. W lepszej sytuacji znalazły się czołowe firmy górnicze BHP Billiton i Rio Tinto, których papiery drożały dzięki coraz wyższym cenom miedzi.
Na Wall Street szczególnie wyraźnie, bo o 3,5%, wzrosły notowania producenta samolotów Boeing, gdyż zakończyła się tam trwająca trzy tygodnie akcja strajkowa. Dużym powodzeniem cieszyły się też walory sieci domów towarowych Wal-Mart Stores, która liczy na wzrost sprzedaży we wrześniu zgodnie z wcześniejszymi prognozami.
W Europie uwagę zwracał blisko 9-proc. spadek notowań wytwórcy samochodów sportowych Porsche. Powodem był zamiar zakupu udziału w koncernie Volkswagen, aby uchronić go przed wrogim przejęciem. Walory tego ostatniego zdrożały.