- Wydaje się, że konsolidacja giełd w Europie będzie postępować - stwierdził Thain podczas poniedziałkowego Paris Europlace Financial Forum w Nowym Jorku. - To oznacza, że jedna z trzech największych giełd pozostanie sama i będzie w gorszym położeniu wobec dwóch pozostałych. Dzięki temu może się dla nas zrodzić doskonała okazja (do przejęcia - red.) - dodał.
Trzy wiodące giełdy w Europie to London Stock Exchange, frankfurcka Deutsche Boerse oraz grupujący rynki m.in. z Paryża i Amsterdamu sojusz Euronext. Wszystko wskazuje jednak, że wkrótce dwie z nich zostaną ze sobą scalone - nie wiadomo jedynie, które. Deustche Boerse starała się o kupno parkietu w Londynie, w ślad za nią podobne zamiary ogłosił Euronext. Zabiegi te storpedowali bądź torpedują jednak akcjonariusze Deutsche Boerse i Euronextu, którzy woleliby połączenie obu instytucji ze sobą. W grę wchodzą zatem wszystkie trzy możliwe konfiguracje.
Thain jest powściągliwy, jeśli chodzi o wszelkie prognozy dotyczące transatlantyckiego przejęcia. Zapytany o szczegółowe plany, odpowiedział, że najprawdopodobniej trzeba będzie na taką akwizycję poczekać kilka lat. - Jest wciąż tyle do zrobienia w Stanach - stwierdził szef NYSE. - Naprawdę najpierw musimy skoncentrować się na rynku amerykańskim - dodał.
Na lokalnym rynku giełda nowojorska wciąż ma do sfinalizowania fuzję z elektroniczną platformą Archipelago. Członkowie-właściciele NYSE będą w tej sprawie głosować najprawdopodobniej w listopadzie (potrzebna jest zgoda dwóch trzecich z nich), a cała transakcja powinna zostać domknięta w pierwszym kwartale przyszłego roku. Giełdzie grozi jednak proces ze strony kilku jej członków, którzy zarzucają władzom instytucji, że wynegocjowały zbyt słabe warunki połączenia z konkurentem.
Bloomberg