Reklama

Zasłużeni dla ubezpieczeń

Publikacja: 28.09.2005 08:30

Prezydent Aleksander Kwaśniewski odznaczył członków zarządu TUiR Warta Krzyżami Kawalerskimi Orderu Odrodzenia Polski. Wśród nich jest Krzysztof Kudelski, wiceprezes giełdowego towarzystwa.

Krzyż zasługi nadaje się osobom, które oprócz tego, że położyły znaczne zasługi dla państwa i obywateli, wzorowo, wyjątkowo sumienne wykonują obowiązki zawodowe. Odznaczenia przyznane przez prezydenta Kwaśniewskiego członkom zarządu TUiR Warta - wyłącznie z polskim obywatelstwem - mają właśnie związek z wykonywaną przez nich pracą. W uzasadnieniu napisano, że otrzymali oni Krzyże Kawalerskie Orderu Odrodzenia Polski "za wybitne zasługi dla rozwoju rynku ubezpieczeń".

Żeby było jasne - nie mam nic przeciwko przyznawaniu najwyższych odznaczeń państwowych menedżerom dużych firm, które mają wpływ na polską gospodarkę, czy - jak w przypadku TUiR Warta - mają duże znaczenie w krajowym sektorze finansowym (towarzystwo jest wiceliderem na rynku ubezpieczeń majątkowych). O ile jednak głowa państwa bądź jej przedstawiciel (26 sierpnia br., w imieniu prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego zrobił to podsekretarz stanu Edward Szymański) naprawdę wie, komu je wręcza. Ja w przypadku przynajmniej jednego z odznaczonych wiceprezesów TUiR Warta - Krzysztofa Jerzego Kudelskiego - miałbym wątpliwości. Nie chodzi o jego kompetencje - K. Kudelski uchodzi na rynku za bardzo dobrego fachowca m.in. od ubezpieczeń komunikacyjnych. Trudno się dziwić, że jego doświadczenie odpowiednio wysoko wycenili właściciele - jedynie z tytułu pracy w zarządzie Warty wiceprezes Kudelski otrzymał w ub.r. tylko 846 tys. zł brutto (do tego dochodzą wynagrodzenia za uczestnictwo w radach nadzorczych spółek zależnych). Do-

cenia go również środowisko - K. Kudelski jest wiceprzewodniczącym rady Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, którego członkami są firmy sprzedające obowiązkowe polisy OC (tu wynagrodzenia są raczej symboliczne).

Mam jednak wątpliwości do jego etyki. Bo czy takiej "klasy" menedżer może sobie pozwolić na to, aby zarząd spółki zależnej (Towarzystwa Ubezpieczeń w Rolnictwie i Gospodarce Żywnościowej Agropolisa, a teraz Warta Finance), której K. Kudelski jest przewodniczącym rady nadzorczej, kupował mu stół bilardowy za ok. 8,5 tys. zł? Co więcej, ten skromny wydatek zaksięgował jako stół konferencyjny. Albo przekazał do użytkowania (zapewne służbowego) laptop za kilkanaście tysięcy (na obydwa zarzuty biuro prasowe Warty nie potrafi odpowiedzieć PARKIETOWI od ponad tygodnia). Te drobne prezenty to przecież kilka procent rocznych zarobków wiceprezesa Warty. I tylko część "dziwnych" wydatków zarządu Agropolisy, którego członkinie w większości rekomendował tam K. Kudelski (dziwne wydatki mają wynosić ok. 2 mln zł, czego również nie może nam potwierdzić Warta). I których pracę nadzoruje od ponad półtora roku.

Reklama
Reklama

Ale o tak drobnych uchybieniach wiceprezesa Warty w nadzorze nad spółką zależną urzędnicy Kancelarii Prezydenta czy osobiście głowa państwa przecież mogli nie wiedzieć (ujawniliśmy to we wrześniu, a więc po wręczeniu odznaczeń). Tym bardziej że - jak wynika z naszych informacji - przynajmniej część z artykułów dekoracyjnych (owych "dziwnych" wydatków), tak niezbędnych dla działalności operacyjnej Agropolisy, to prezenty dla polityków, głównie z lewicy (a także członków ich rodzin). A trzeba przyznać, że słabość do przedstawicieli lewicy Warta ma od dawna - w centrali spółki pracowała m.in. Maria Czarzasta (była m.in. szefową kadr), żona Włodzimierza Czarzastego, który wiązany jest z aferą Rywina. Fundacją Warty kieruje od lat Alicja Jaskiernia, żona posła Jerzego Jaskierni (jednego z bohaterów afery jednorękich bandytów). A te osoby są dla prezydenta, którego serce, jak przyznał, bije po lewej stronie, zapewne zupełnie anonimowe. Tak jak wsparcie udzielane przez Wartę lewicowym notablom.

Na szczęście kadencja prezydenta "wszystkich Polaków" wkrótce się skończy. Mam nadzieję, że jego następca, bez względu na to, czy zostanie nim Donald Tusk, czy Lech Kaczyński, będzie uważniej śledzić życiorysy i prawdziwe dokonania kandydatów do odznaczeń. Bo, moim skromnym zdaniem, wybitne zasługi dla ubezpieczeń

(i ubezpieczonych), niekoniecznie powinny przejawiać się słabością do stołów bilardowych. Przepraszam, oczywiście miałem na myśli stół konferencyjny, który zdobi jeden z pokojów wysokiej klasy biurowca centrali Warty w Warszawie. Ciekawe który?

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama