W nadchodzącej kadencji parlamentu ludzi powiązanych z giełdowymi spółkami będzie więcej niż teraz. W Sejmie, który wkrótce skończy działalność, był Ryszard Zbrzyzny z SLD. To szef największego związku zawodowego w KGHM. Znowu będzie reprezentować m.in. załogę tej spółki. Tym razem jednak jego partia będzie w opozycji. Grzegorz Tuderek (SLD), były prezes giełdowego Budimeksu, tym razem nie wszedł do Sejmu. Rafał Zagórny (PO), swego czasu menedżer w notowanych na GPW Narodowych Funduszach Inwestycyjnych, nie startował w wyborach.
Ryszard Zbrzyzny
Jest związany z KGHM. Od lat pełni funkcję przewodniczącego Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego. To największa organizacja związkowa działająca w tej firmie. O R. Zbrzyznym mówi się, że jest szarą eminencją w giełdowej spółce, zwłaszcza gdy rządzi lewica. R. Zbrzyzny (tak jak w poprzednich kadencjach) będzie posłem SLD z Ziemi Dolnośląskiej. W sejmowych ławach zasiada od 1991 r. W tych wyborach zdobył 9 644 głosy poparcia. W kończącej się kadencji Sejmu był wiceprzewodniczącym Komisji Skarbu i członkiem sejmowej komisji śledczej ds. prywatyzacji PZU.
Na swojej stronie internetowej R. Zbrzyzny napisał, że wybór na posła kolejnej kadencji umacnia go w przekonaniu, że ci, którzy na niego głosowali, popierają jego program dla Zagłębia Miedziowego. Jego główne założenie to rozwój KGHM, czyli sięganie po nowe złoża, inwestowanie w nowoczesne technologie, tworzenie miejsc pracy, zapewnienie załogom zatrudnienia i godziwej płacy. Podkreślił, że w pracy związkowej "na pierwszym miejscu pozostaną sprawy związane z obroną polskości KGHM oraz załóg pracowniczych". - To będzie dla naszej organizacji szczególnie ważne zadanie w związku z zapowiedziami polityków, których partie przejmą władzę, że trzeba kontynuować prywatyzację KGHM - napisał R. Zbrzyzny. Jego zdaniem, Skarb Państwa musi zachować kontrolny pakiet akcji lub mieć w inny sposób wpływ na przyszłość KGHM (teraz ma ponad 44% akcji - przyp. red.)
Maria Pasło-Wiśniewska