- Limit na takim poziomie zabezpiecza nasze produkcyjne potrzeby - dodał K. Pardyka. Poinformował, że elektrownia nie przewiduje też nadwyżek uprawnień, które mogłaby sprzedać na rynku.
Spółka w prospekcie emisyjnym napisała, że redukcja poziomu uprawnień do emisji może wywołać konieczność poniesienia dodatkowych inwestycji na modernizację bloków lub zmusić do zakupu dodatkowych uprawnień na rynku. Sytuacja ta mogłaby doprowadzić do obniżenia opłacalności produkcji.
Zgodnie z projektem rozporządzenia w sprawie podziału uprawnień, Elektrownia Kozienice ma otrzymać prawo emisji 11,3 mln ton dwutlenku węgla rocznie. Według środowych notowań na międzynarodowych giełdach, wartość tych uprawnień to około 248,7 mln euro.
Teraz roczna emisja CO2 Elektrowni Kozienice wynosi około 11 mln ton. W systemie handlu emisjami elektrownie, które będą mieć nadwyżkę uprawnień, mogą je sprzedać na wolnym rynku. Jeśli tych uprawnień im zabraknie - będą mogły je dokupić.
Plan prywatyzacji Elektrowni Kozienice zakłada, że część jej akcji (oprócz tych, które znajdą się w posiadaniu inwestora branżowego) trafi na giełdę. Inwestor ma zostać wybrany przed zamknięciem oferty publicznej elektrowni. Do niego ma trafić około 50% papierów elektrowni.