Segment korporacyjny dostarcza krajowym ubezpieczycielom ok. 1/3 składek. O ile jednak w ub.r. przychody z polis dla przedsiębiorstw były jednym z kół zamachowych rynku ubezpieczeń majątkowych, w tym jest znacznie gorzej. Na dodatek, nie ma widoków na poprawę. Jak podał ostatnio GUS, w I półroczu wzrost składek z tego segmentu wyniósł zaledwie 3,1%. Po I kwartale br. zmiana wynosiła jeszcze 8,9%.
Euro(pejskie) kłopoty
Zdaniem Jarosława Mastalerza, członka zarządu i dyrektora finansowego Generali TU, są przynajmniej dwa zasadnicze powody tej "stagnacji". - Po wejściu Polski do Unii Europejskiej część działających u nas dużych przedsiębiorstw - głównie filii zagranicznych koncernów - zaczęła ubezpieczać się w firmach działających na macierzystych rynkach. W tym roku doszło do umocnienia złotego, a większość kontraktów, zwłaszcza w sektorze energetycznym czy petrochemicznym rozliczana jest w euro i dolarach, co przełożyło się na spadek przychodów z tych umów.
O utracie międzynarodowych klientów (część przejęły centrale bądź zagraniczne spółki siostry) informowały w tym roku TU Allianz Polska, Generali TU, TU Compensa. Ten ubytek można szacować na ok. 100 mln zł. Dużo większy, negatywny wpływ na przychody miało umocnienie naszej waluty (w porównaniu z I półroczem ub.r. euro osłabiło się o 13,5%, a dolar o 14,4%). Zakładając, że połowa portfela korporacyjnego (ok. 1,5 mld zł) denominowana jest w obcych walutach, umocnienie złotego obniżyło składki krajowych ubezpieczycieli o ok. 200 mln zł.
Polowanie na drobnicę