Nastawienie wskazuje, jaki jest najbardziej prawdopodobny kierunek zmian stóp procentowych. Łagodne oznacza, że należy liczyć się z obniżkami, restrykcyjne - że będą podwyżki, a neutralne - że stopy mogą zmieniać się zarówno w górę, jak i w dół. W tym roku RPP wyjątkowo często zmieniała nastawienie. Na lutowym posiedzeniu zmieniła je bezpośrednio z restrykcyjnego na łagodne, czym zaskoczyła obserwatorów. Miesiąc później, razem z obniżką stóp procentowych, przeszła na nastawienie neutralne, by w czerwcu wrócić do łagodnego.
Co ciekawe, to właśnie przy decyzjach o zmianach nastawienia najczęściej dochodziło do sytuacji, że prezes Leszek Balcerowicz znajdował się w mniejszości w radzie.
Jakie będą konsekwencje rezygnacji z nastawienia? - Gdy inflacja jest niska, korekty stóp są minimalne i nie ma potrzeby używania nastawienia - powiedział, cytowany przez Reutera, Stanisław Nieckarz z RPP. - Bez nastawienia komunikacja RPP z otoczeniem będzie musiała być dużo lepsza. Nie wyobrażam sobie, żeby w przyszłym roku publikowano takie komunikaty po posiedzeniu rady, jak ostatni, w którym nie ma żadnych wskazówek co do możliwego kierunku zmian w polityce pieniężnej w przyszłości - ocenił Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK.
- Rada pozbyła się sensownego instrumentu. Trudno mi powiedzieć, czym się kierowała, bo na pewno nie chęcią ułatwienia uczestnikom życia gospodarczego odgadnięcia swoich przyszłych decyzji Nie wiadomo, czy na decyzję o likwidacji tego instrumentu nie miało wpływu to, że teraz obowiązuje nastawienie łagodne, które najwyraźniej nie wszystkim w radzie odpowiada - skwitował Wojciech Kuryłek, główny ekonomista Kredyt Banku.
Do założeń polityki pieniężnej wróciła możliwość interwencji NBP na rynku walutowym. - Rada jest świadoma ryzyka gwałtownego umocnienia złotego. Wprowadzenie możliwości interwencji to zerwanie z dogmatem, że są one z założenia złe - powiedział W. Kuryłek.