Kontrakt na odbudowę szkół na 39,5 mln USD wygrała firma Akima Site Operations z Alaski, prowadzona przez tamtejszych Indian, ale mająca powiązania
z Partią Republikańską. Dzięki swojej własnościowej strukturze może korzystać z przywilejów przy przyznawaniu kontraktów, takich jak firmy prowadzone przez inne mniejszości w USA. Tymczasem lokalni przedsiębiorcy z Missisipi utrzymują, że mogą zrealizować to same zlecenie za pół ceny. Tryb przyznania kontraktu skrytykowali od razu demokraci. Niektórzy domagają się nawet federalnego śledztwa w tej sprawie.
Ujawnione szczegóły kontraktu odsłaniają mechanizmy walki o olbrzymie sumy przeznaczone na odbudowę po Katrinie i Ricie. Kongres przeznaczył na ten cel 62,3 mld USD, co jest najwyższą sumą w historii.
Oskarżenia o przyznawanie kontraktów firmom powiązanym z republikanami pojawiły się tuż po przejściu Katriny. Okazało się, że zlecenia rządowe z pominięciem procedur przetargowych otrzymały co najmniej dwie firmy będące klientami znanego lobbysty Joe Allbaugha, byłego szefa Federal Emergency Management Agency (FEMA). Jedną z nich była Shaw Group, drugą spółka zależna Halliburtona - Kellogg Brown and Root. Szefem Halliburtona przez długie lata był obecny wiceprezydent USA Dick Cheney. Oddzielne zlecenie na zabezpieczenie dachu nad głową dla osób ewakuowanych z terenów objętych huraganem otrzymał Bechtel. To kolejna firma z silnymi powiązaniami politycznymi. Prezydent George W. Bush mianował dyrektora generalnego Bechtela do swojej rady doradców ds. eksportu. Z kolei były szef Bechtel Energy znalazł się na czele rządowej korporacji odpowiadającej za inwestycje za granicą.
W wielu przypadkach te same spółki, które starają się o zlecenia na odbudowę infrastruktury w Zatoce Meksykańskiej, są już wykonawcami kontraktów w Iraku.