Deka chce na początek wprowadzić do Polski osiem funduszy. - Pierwszy wniosek został złożony w KPWiG na początku września. W listopadzie powinniśmy dostać zgodę na oferowanie jednostek uczestnictwa - mówi Ruediger Daberkow, dyrektor departamentu sprzedaży międzynarodowej. Po uzyskaniu pierwszej zgody, Niemcy zamierzają od razu złożyć wnioski dla siedmiu kolejnych funduszy. Oczekują, że proces zakończy się w lutym przyszłego roku.
Deka liczy przede wszystkim na duże zainteresowanie Polaków strategiami "konwergencyjnymi", zarówno dla rynku akcji, jak i obligacji. Fundusz obligacji, którego aktywa wynoszą ok. 5 mld USD, inwestuje jedną trzecią z nich w polskie papiery. Jak informuje zarządzający Wolfgang Zecha, nastawienie do naszego rynku jest obecnie neutralne. Niedoważone są za to obligacje czeskie i węgierskie, a przeważone rosyjskie, tureckie i ukraińskie. W ostatnich 3 latach fundusz zarabiał średnio 13,2% rocznie. Standardowa opłata za zarządzanie wynosi 1,2%, a prowizja przy wpłacie 3,75%.
Na polskim rynku inwestuje też fundusz akcji Deki. - Mamy w portfelu m.in. akcje PKN, LPP, CCC i KGHM - informuje zarządzający Matthias Bussemer. Polskie walory stanowią 11% aktywów, wynoszących ok. 60 mln euro. Największy udział w portfelu, 30%, ma Rosja, gdzie Deka inwestuje głównie w spółki naftowe, np. w Łukoil.
W portfelu są też akcje węgierskie (OTP, Mol, Richter Gedeon). Udział Węgier wynosi 14%. - Jeden z najciekawszych rynków to Turcja. Gospodarka tego kraju rozwija się, spada inflacja, jest wiele interesujących spółek, m.in. z sektora budowlanego i bankowego - twierdzi M. Bussemer. Akcje tureckie stanowią 17% aktywów. Opłata za zarządzanie w funduszu jest konkurencyjna w stosunku do oferty krajowych TFI. Wynosi 1,5%, a prowizja przy wpłacie 3,7%.
Deka planuje też w Polsce wyemitować obligacje przeznaczone dla inwestorów instytucjonalnych. Ich oprocentowanie ma być uzależnione od stopy zwrotu funduszy. Termin oferty będzie zależał od wielkości popytu, głównie ze strony OFE.