Poniedziałkowa sesja po raz kolejny udowodniła, że byki niewiele sobie robią z pesymistycznych sygnałów, które co jakiś czas pojawiają się na wykresie świecowym. 28 września pojawiła się na nim formacja objęcia bessy, a notowania kontraktów terminowych na indeks WIG20 po raz drugi w krótkim czasie nie zdołały wybić się ponad poziom 2500 pkt. Kształtowaniu złowrogiej formacji towarzyszyły rekordowe obroty, co tylko dodatkowo zwiększyło jej negatywną wymowę. Nie należało tego jednak traktować jako sygnału sprzedaży. Na rynku cały czas obowiązywał bowiem trend wzrostowy, a krótkoterminowe wsparcie tworzyło otwarcie sesji z 26 września (2405 pkt). Formacja, przy obecnym wykupieniu rynku, zniechęcała jednak do otwierania długich pozycji. Jak się okazało, niesłusznie. Rynek byka trwa w najlepsze i tylko wczoraj grudniowa seria futures na WIG20 wzrosła o 65 pkt (2,6%). Tak duża zwyżka oznacza, że kurs kontraktów ponownie znalazł się na rekordowym poziomie. Doszło do wybicia w górę z krótkoterminowej konsolidacji. Gdyby ją uznać za formację flagi w zapoczątkowanej pod koniec sierpnia kolejnej odsłonie hossy, to na podstawie nowego sygnału kupna należałoby oczekiwać zwyżki aż do 2700 pkt! Trudno ocenić szanse na realizację tak optymistycznego scenariusza. Trend jest bardzo silny i na pokonanie 160 pkt mogą mu wystarczyć 2-3 tygodnie. Z drugiej strony rynek jest bardzo wykupiony, co w sytuacji wycofania się popytu powinno doprowadzić do sporego spadku. Ze sporym prawdopodobieństwem można oczekiwać zwiększonej zmienności notowań w najbliższym czasie. Zakładając kontynuację hossy, najbliższego wsparcia należy poszukiwać w okolicy 2490 pkt. Kolejne znajduje się przy 2420 pkt.