Po bardzo słabym I półroczu (przychody spadały w porównaniu z analogicznym okresem 2004 r. o 13%, a strata wyniosła 4 mln zł) należało spodziewać się korekty prognozy. Rynek przecenił wczoraj spółkę. Jej wyniki na 2005 r. będą gorsze od tych z 2004 r. Zgodnie z nowymi założeniami, przychody ze sprzedaży Polmosu Lublin w tym roku mają wynieść 327 mln zł (w porównaniu z prognozą ze stycznia spadek o 29%), zysk z działalności operacyjnej 9,5 mln zł (spadek o 62%), a zysk netto 1,9 mln zł.
Nowa prognoza uwzględnia niższe od zakładanych przychody w pierwszych trzech kwartałach. Uwzględnia także jednorazowe czynniki, które wystąpiły w I półroczu. Chodzi o koszty związane z nieudanym zamiarem zakupu większościowego pakietu akcji Polmosu Białystok (ponad 4,4 mln zł), rezerwy na odprawy dla odwołanych członków zarządu (około 0,9 mln zł) i rezerwy na zobowiązania podatkowe w związku z kontrolą podatkową za 2003 r. (ponad 1,4 mln zł, ale firma kwestionuje zasadność naliczonych zobowiązań). Polmos założył też, że nie wystąpią negatywne efekty związane z konsolidacją rynku, czyli zakupem Polmosu Białystok przez CEDC i nie dojdzie do istotnych zmian cen surowców do końca roku.
Przedstawiciele zarządu Polmosu Lublin, którego główną marką jest wódka "Żołądkowa Gorzka" z optymizmem patrzą w przyszłość. - Po spadku sprzedaży w pierwszych dwóch kwartałach, w III trend zaczął się zmieniać. Już w sierpniu przychody były na takim samym poziomie jak przed rokiem, a we wrześniu wzrosły o 13%. Zakładamy, że w czwartym kwartale sprzedaż wzrośnie o 16% i wyniesie 116 mln zł - mówi Waldemar Wasiluk, członek zarządu spółki. Marek Malinowski, który jest prezesem firmy od początku lipca, dodaje, że wzrost sprzedaży to m.in. efekt wprowadzenia bardziej skutecznej polityki handlowej. Podkreślił też, że Polmos Lublin cały czas jest zainteresowany przejęciem producenta alkoholi albo samych marek. - W sprawie akwizycji rozmawiamy z kilkoma podmiotami. Być może do pierwszej transakcji dojdzie jeszcze w tym roku - mówi prezes Malinowski, nie zdradzając żadnych szczegółów.
Polmos Lublin ma około 6% udziału w polskim rynku wódki. Chce się umocnić na trzeciej pozycji, zwiększając w ciągu 3-4 lat udział do ponad 10%. Akcje spółki, która zadebiutowała na GPW pod koniec lutego, w ofercie można było kupić po 50 zł. Wczorajszy kurs był niższy od ceny emisyjnej o 32%.